czwartek, 14 lipca 2016

Może to ostatnie jaskółki? (1)

Osteria da "Angelo fortajn" Famiglia Zarpellon dal 1938

Przytulna knajpka na obrzeżach Bassano. Na obiad zgodnie przychodzą razem wszystkie miejscowe klasy społeczne. Od pracowników banku w białych koszulach pod krawatami po robotników w ochronnych pomarańczowych kamizelkach. W porze obiadowej czyli tak od 12:00 do 13:30 jest ciężko o wolne miejsce. Warto jest przyjść trochę wcześniej i nawet poczekać przy winku tych kilkanaście minut. Przychodząc później ryzykujesz tym, że nie wszystkie dania dnia będą jeszcze osiągalne.
Lokal, który tutaj nazywają jadłodajnią. Starzy bywalcy mówią, że idą do Sylwii. Za pełen obiad z wodą mineralną, 2 rodzajami wina, kawą i deserem zapłaciliśmy po 12 € na głowę. Szok ale autentycznie pozytywnej natury. I tak niezmiennym powodzeniem jest od roku 1938. W rękach tej samej rodziny. Dzisiaj w kuchni rządzi mama i brat. Córka - Sylwia sprawnie trzyma całość interesu.
Na stołach papierowe obrusy, które po każdym gościu są po prostu wyrzucane. Obsługa szybka i uśmiechnięta ale w taki naturalny a nie przyklejony uśmiech. Sama signiora Sylwia ustawicznie drepce między stolikami starając się dostrzec w minach gości czy im smakuje. Bywa, że jeśli gość nie jest zadowolony z tego co otrzymał na talerzu, natychmiast proponuje mu się zamiennie coś innego. Warto nadmienić, że taki numer zdarza się tu niesłychanie rzadko. Wszyscy znają się tu od lat i pani Sylwia wie co kto lubi i jakiej wielkości porcji oczekuje.
Jakość i dań i wina w absolutnie najlepszym wydaniu.

W połączeniu z informacją o tym co jest dzisiaj na obiad na wstępie dostajesz takie czekadełko. Chleb i wino. Każdy z obecnych gości musi na określoną godzinę wrócić do pracy więc kelnerzy nie mają czasu bawić się w puste rozmówki.  Kiedy obsługa wróci za chwilę, powinieneś już wiedzieć co zamówisz.


Nie ma karty dań. Wita cię fachowa i szybka obsługa. Natychmiast rozścieła przed tobą świeży obrus a na stole automatycznie pojawia się pyszne pulchne białe pieczywo, woda mineralna oraz po dzbanku wina czerwonego i białego. Kelnerka czy kelner z pamięci cytuje co dziś serwuje kuchnia. Najczęściej są to do wyboru 3 różne przystawki i trzy dania główne. Cena na wszystko zryczałtowana. Obojętnie co zamówisz płacisz tą samą cenę. Dopiero jeśli ci się zamarzy coś słodkiego możesz zamówić ekstra czyniąc małą dopłatę.

Pół porcji mojej przystawki. Pasta z oberżyną i pomidorami. Cała była tak ogromna, że nie dał bym rady zjeść samemu.
Normalna porcja spaghettini z mięsnym ragout
Jak wspomniałem w porze obiadowej tłum ludzi i o wolny stolik bez uprzedniej rezerwacji jest autentycznie ciężko. I mają tam tak przez okrągły rok
Nic dziwnego. Przy doskonałości smaku i tak niskich cenach.
W każdym geście widać, że i właścicielka i cały personel to zawodowcy z prawdziwego zdarzenia.
Autentycznie czujesz, że tu w pierwszej linii dba się o zadowolenie gościa a nie o grubość portfela właściciela.

Ze względu na upał dania główne skomponowano w zimnej wersji. Vittello tonnato. Obok pomidor zapiekany pod tartym parmezanem. Do tego było kilka wspaniałych orzeźwiających sałatek. Między innymi z niewiarygodnie cienko poszatkowanej białej kapusty.

Fantastyczne Carpacccio z rucolą.
Albo fantastycznie świeży angielski rostbeef z różnymi dodatkami.
Warzywka z wody dla uważających na linię.
Albo zapiekane ziemniaki dla tych, którzy lubią wstać od stołu z pełnym żołądkiem.
No i na koniec fantastyczne lody śmietankowe z wiśniami z konfitury i kulkami z bezy.
Czyli jak się okazuje, jeśli ma się szczęście jeszcze można trafić na punkty gastronomiczne, w których z szacunkiem podchodzi się do wykonywanego zawodu. Gdzie zadowolenie gościa jest nie mniej ważne od obrotu dziennego czyli - kasy.




Dziś pójdziemy tam znowu. Przezornie wczoraj zarezerwowaliśmy stolik w porze południowej.


Adres:
Romano d'Ezzelino (Vi) - via Merlo 24 (przy wjeździe do Bassano del Grappa od strony Asolo)
tel. +39 0424 30 860
Otwarte od poniedziałku do soboty. Dni święte są święte!

Tadeusz Gwiaździński

2 komentarze:

  1. To musi być fajne miejsce i pyszne oczywiście :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane.