niedziela, 10 lipca 2016

Ochrona i środowiska i własnego portfela!

Dotyczy posiadaczy kranów z tzw. mieszaczem, czyli z możliwością płynnego regulowania temperatury akurat pobieranej wody oraz wyposażonych w osobny licznik zużycia ciepłej.

Kran przy łazienkowej umywalce.
Właśnie zaczęło się lato a w raz z nim upalne dni, podczas których znacznie wzrasta zużycie wody w gospodarstwach domowych. Podam Wam niezwykle prostą metodę na oszczędzanie.
Każdego dnia bardzo często odkręcamy wodę tylko na chwilę. Choćby po to aby przepłukać szklankę czy dłonie.
Kran powinien być na stałe ustawiony do pobierania tylko zimnej wody. Dlaczego?
Jeżeli będzie ustawiony w pozycji środkowej, a tym bardziej nastawiony na pobieranie wody ciepłej, każde otwarcie kranu spowoduje (nawet minimalny) jej przepływ przez licznik ogrzanej.
Zawsze tak jest, że zanim nawet po kilkuminutowej przerwie z kranu zacznie płynąć faktycznie ciepła za jej pewną część musimy zapłacić.
Wobec tego chcąc nie chcąc bezwiednie płacimy za te wszystkie chwilówki!
Trzymajcie w domu wszystkie krany nastawione na pobór zimnej, przestawiając je w inną pozycję tylko w ramach faktycznej potrzeby.
Wyliczono, iż nawet jeżeli we wskazany sposób wodę pobiera tylko jedna osoba, rocznie przynosi to oszczędność 100 i więcej złotych!

Opisana metoda idealnie sprawdza się szczególnie w kuchni.

Tadeusz Gwiaździński

7 komentarzy:

  1. Tadeuszu, własnie próbuję przekonać do tego domowników. Podsunę im Twój wpis, przestaną mówić, ze czepiam się ;)
    Pozdrawiam najserdeczniej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopiero co sam zacząłem stosować to przyzwyczajenie.
    Na ekonomiczny efekt muszę poczekać do lipca 2017!
    Ale mimo wszystko wierzę w słuszność tej metody oszczędzania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze zrozumiałam, że namawiasz mnie do mycia rąk w zimnej wodzie? Za 30 groszy dziennie?
    To się chyba nazywa " cedzenie komara, a łykanie wielbłąda"
    Mycie rąk w zimnej wodzie ma sens tylko wtedy, kiedy chcesz je opłukać ( ale to równie dobrze można zrobić w stojącej wodzie. A wtedy w ogóle sensu nie ma ustawianie kurka na zimna wodę)
    Mycie rąk musi się odbywac w ciepłej wodzie. Inaczej nie ma sensu - biorąc pod uwagę oszczędnośc ;> - to już lepiej wcale nie myć rąk - efekt taki sam, jak ich mycie w zimnej wodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle zrozumiałaś!
      Nie chodzi o mycie co dosłownie o spłukanie. Nie tylko rąk co i naczyń np.

      Usuń
    2. Tak, czy siak - to co proponujesz, jest bez sensu.
      Mieszkam w mieście, w którym woda jest najdrozszym składnikiem zycia. Poprzedni prezydent miasta doprowadził do podpięcia pod kanalizację miejską wielu dzielnic, a tak własciwie - wsi, które do tej pory ( aż trudno w to uwierzyć) były od kanalizacji odciete. Wieloletnia inwestycja, duże kredyty. Miasto ma kanalizację w końcu :) A mieszkańcy - absurdalne opłaty za wodę...Za zimna wodę, za podgrzanie wody, za odprowadzenie zuzytej wody.
      Wiem, co to znaczy oszczędzać wodę, serio.
      I wylewanie zimnej wody - zwyczajnie nie ma sensu.
      Lepiej uzyć korka, naprawdę :) Napuścić wody do zlewu, albo miski. W tym wstępnie myć naczynia, albo odmaczać je przed "praniem" w zmywarce, albo płukać ręce.
      Bezmyślne puszczanie zimnej wody, po to by za chwilę użyc ciepłej do tego samego, jest jeszcze gorszym marnotrawstwem, bo to jest marnotrawstwo z nadęciem :)
      Moim zdaniem - zatkać zlew. Ustawic kurek na ciepłą wodę. Płukac ręce i naczyna w ciepłej wodzie. Używać tej ciepłej wody nałapanej w zlewie, dopóki jest w miarę czysta. Do płukania rak i naczyń.
      Puszczanie zimnej wody - to żadna oszczędność. Już prędzej - to puszczanie wody mała strużką. Ale ciagle jednak- cipełej.

      Usuń
    3. Często odkręca się kran, aby np. spłukać niezbyt brudne ręce, przepłukać kubek, etc. Zauważyłam, że w łazience, kiedy chcę umyć dłonie, to ciepła woda zaczyna lecieć w momencie, kiedy zakręcam kurek. Zgodzę się, że zimą, kiedy w mieszkaniu chłodno, to wolę nie zanurzać rąk w zimnej wodzie. Latem natomiast chętnie schłodzę się i nie widzę sensu lania ciepłej wody - a przede wszystkim odkręcania jej, bo zanim doleci, to ja i tak już będę zakręcać kran.
      Tadeuszowi właśnie o to chodziło :)

      Usuń
  4. Nadal nie rozumiesz intencji. Chodzi o wyłącznie o chwilowe odkręcanie kranu w celu krótkiego spłukania czegoś!!!

    OdpowiedzUsuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane.