sobota, 31 grudnia 2016

Szampańskiej zabawy i Najlepszego z Nowym Rokiem!

Wprawdzie wątroby nikomu nie uratuję ale za to może łatwiej  będą Wam przechodzić przez gardło płyny sylwestrowe :-)

Najlepsze co znam i gorąco polecam:

Bałtyckie śledzie a'la anchovis. Kupuje się już doprawione na podobieństwo solonych sardeli. W razie czego, drobno pokrojone są wspaniałym dodatkiem do tatara z polędwicy wołowej - zamiast tej ohydnej obligatoryjnej sardynki w oliwie!
Niezawodne rolmopsy. Pod warunkiem, że są od wewnątrz smarowane musztardą o przyzwoitym smaku.
Albo jak te z lewej z palącą w dziób ostrą papryką nadziewaną pastą z tuńczyka.
Albo coś dla samotnych - śledź i róża. Zawsze milej we dwoje :-)
Siadając do stołu pamiętajcie o bardzo mądrym powiedzeniu Aloszy Awdiejewa z krakowskiej Piwnicy Pod Baranami, który pouczał, że:
wódka jest przyjaciółką człowieka, tylko nie wolno w niej zakochiwać się!

I jeszcze jedno przypomnienie - mieszanie wódki i win musujących przeważnie źle się kończy. W każdym razie działa to jak narkoza. Inni będą się bawić a Ty będziesz spać jak dziecię. Rano wstaniesz z bolącą głową.

Jak by nie było - wesołej zabawy z pozytywnym rankiem 1 Stycznia.

Tadeusz Gwiaździński

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane.