czwartek, 2 lutego 2017

Masala curry. Jednogarnkowa potrawa kuchni południowo afrykańskiej.

Masala curry - pod tą nazwą (między innymi) kupuje się mieszankę pięciu przypraw stosowanych w kuchni południowo afrykańskiej. Istnieje trudno policzalna ilość wariantów. Tu prezentowana składa się z pięciu pojemniczków. W każdym jest osobno zapakowany aromat. Na opakowaniu jest wydrukowany cały przepis w punktach. Niestety tylko w języku angielskim.

Na zdjęciu masala curry w łagodnym wydaniu z kluseczkami własnej roboty.
Ponieważ o tą oryginalną przyprawę może nie być łatwo, poniżej adaptacja przepisu zbliżona do afrykańskiego.

Składniki:
0,5 kg cielęciny (albo mięsa drobiowego, albo jagnięciny, albo wołowiny)
1 średniej wielkości biała cebula
2 ząbki czosnku
1 kawałek świeżego imbiru wielkości małego palca
1 - 2 - 3 łyżeczki papryczki chili w oliwie
- patrz przepis:
http://barwysmaku.blogspot.co.at/2016/12/papryczka-chili-oliwie-z-czosnkiem-i.html
2 średniej wielkości ziemniaki
1 szklanka pokrojonych w ćwiartki pomidorków koktajlowych
sól
w razie potrzeby - bulion warzywny - ok. 1 szklanka
czarny pieprz prosto z młynka
cukier do smaku
1 łyżka drobno pokrojonych listków kolendry; kto nie lubi zapachu kolendry - w zastępstwie zielonej pietruszki

Na szczęście stopień ostrości potrawy można sobie dozować indywidualnie.
Wykonanie:
cebulę pokroić w słomkę. Imbir zetrzeć na tarle i wszystko razem wrzucić do rondla o grubym dnie. Zeszklić na oliwie z oliwek.
1 kg cielęciny (względnie piersi z indyka) pokroić w słupki jak na zdjęciu. Na osobnej patelni, często mieszając przesmażyć mięso na ostrym ogniu. Pod koniec doprawić solą i czarnym pieprzem prosto z młynka. Razem z drobno pokrojonym czosnkiem i papryczka chili w oliwie dodać do rondla z cebulą. Dobrze wymieszać.
UWAGA! Ilość dodanej papryczki chili decyduje o końcowym stopniu ostrości potrawy.
Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Dodać do reszty i na małym ogniu dusić do miękkości. W razie potrzeby dodawać po kilka łyżek warzywnego bulionu.
Gdy ziemniaki prawie dojdą dodać pomidorki i dalej pod przykryciem trzymać na małym ogniu przez ok. 10 minut. Wtedy doprawić solą i w razie gdyby pomidorki wniosły zbyt dużo kwaśnego smaku, dosmaczyć cukrem.

Podawanie:
w łagodnym wydaniu podawać z kluseczkami własnej roboty. Kto lubi ostro - z ryżem ugotowanym bez soli.

Tadeusz Gwiaździński

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.