wtorek, 21 marca 2017

Wędzony pstrąg we własnym sosie. Świetna mała przystawka na ważne przyjęcia.

Koniecznym dodatkiem jest absolutnie świeża chrupiąca bagietka.


Składniki:
świeżo wędzony pstrąg w całości  (ok. 300g)
3 liście laurowe
1 szklanka wywaru z ryby, ewentualnie warzywnego
1 łyżeczka sproszkowanych suszonych prawdziwków
1 płaska łyżeczka mączki kartoflanej
sól
świeżo mielony czarny pieprz prosto z młynka
1 łyżka świeżo posiekanej natki pietruszki
ewentualnie 100g wędzonego łososia w kawałku

Wykonanie:
pstrąga obrać ze skóry i z mięsa najdokładniej usunąć wszystkie drobne ości. Odłożyć na bok.
Ze łba usunąć oczy i skrzela. Wszystko razem, tzn. skórę, łeb a także kręgosłup i płetwy zalać w małym rondelku zimnym bulionem rybnym, względnie warzywnym. Dodać liście laurowe i na małym ogniu pod przykryciem gotować przez 20 minut. Otrzymany wywar przecedzić i wyrzucić liście laurowe. Gdy płyn przestygnie odlać do szklaneczki 50 ml. W pozostałej ilości rozpuścić. łyżeczkę sproszkowanych suszonych prawdziwków. Powrotnie postawić na małym ogniu. Zanim płyn się zagotuje w odlanych 50 ml rozprowadzić mączką kartoflaną i tak przygotowaną zagęścić sos. Ma powstać rzadka nie zbyt gęsta konsystencja. Dalej pogotować na maleńkim ogniu przez 15 minut inaczej po ostudzeniu sos będzie podchodzić wodą!
W razie potrzeby dodać soli i na koniec koniecznie świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Odstawić na bok aby sos przestygł.


Pozbawione ości mięso pstrąga rozdrobnić w palcach i jak na zdjęciu wyżej porozkładać do głębokich małych salaterek. Na wydaniu podlać ciepłym (ale nie gorącym!) sosem, posypać posiekaną zieloną pietruszką i natychmiast podawać.

Kto lubi może dodać nieco wędzonego łososia, co wzbogaci przystawkę i smakowo i kolorystycznie.
Tadeusz Gwiaździński

2 komentarze:

  1. Osobiście uważam że dzisiaj naważniejsza w motoryzacji jest ekonomiczność danego pojazdu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Kamilo :-)
      Przypuszczam, że z rozpędu pomyliłaś tematy.

      Usuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane.