poniedziałek, 29 maja 2017

Włoski mlecz z fasolą i kurczakiem (lub ośmiornicą) na gorąco.

Mlecz jaki by nie był, mówią, że zawsze ma dobroczynne działanie na nasze sfatygowane wątroby.
Porcja na 4 osoby.
Danie może nie zachwyca wyglądem ale na pewno zadowala zdrowotnie.

Czasami będąc we Włoszech na warzywnym straganie widzisz ogromne łodygi mlecza. Z łatwością osiągają 0,5 m i więcej. Choć gorzkie w smaku, wspaniale nadają się do jedzenia. Doskonale działają na ożywienie trawienia.
Z resztą nasze polskie mlecze też można jeść nawet na surowo, choćby w sałatce. Pod jednym warunkiem, że są młode. To znaczy zerwane w kwietniu lub w początkach maja. Później staję się obrzydliwe gorzkie i nie da się ich przełknąć.

Składniki:
1 pęczek łodyg włoskiego mlecza (względnie spora garść młodego polskiego)
2 - 3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka masła
1 szklanka drobnej brązowej fasoli
2 łyżki suszonych pomidorów dobrze osączonych z zalewy
2 łyżki gotowanej piersi kurczaka pokrojonej w drobną kostkę (albo zamiast - ośmiornicy
kilka łyżek mocnego bulionu warzywnego
sól
czarny pieprz prosto z młynka

Wykonanie:
widoczne na zdjęciu twarde gruby trzony po umyciu i osuszeniu należy odciąć i drobno pokroić.
To znaczy całe bezlistne wąskie części łodygi.
 


Widoczne na zdjęciu twarde gruby trzony należy odciąć i drobno pokroić.
To znaczy całe bezlistne wąskie części łodygi.


Osobno grubo kroi się liściaste części.



Smażenie na oliwce należy zacząć od drobno pokrojonych łodyg bo są twardsze, i potrzebują dłuższej obróbki termicznej.



Później wrzuca się pokrojone liście i dla zapachu dodaje łyżkę masła.


Fasolę namoczyć na noc. Następnego dnia wylać wodę, w której się moczyła. Zalać świeżą wodą i ugotować do miękkości. Solić pod sam koniec.



Dodać ze 2 łyżki pokrojonej w kostkę gotowanej piersi kurczaka (lub zamiast tego ośmiornicy) 
Kto lubi może  dodać  2 łyżki posiekanego suszonego pomidora.

Kurczaka można wspaniale zastąpić gotowaną ośmiornicą!
To wymieszać z gorącą fasolą ewentualnie dodając 2 – 3 łyżki warzywnego bulionu.


Natychmiast podawać na podgrzanych talerzach z pulchnym białym pieczywem.


Tadeusz Gwiaździński

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane.