środa, 14 czerwca 2017

Wódka. Co warto wiedzieć?

Dlaczego poruszam temat wódka, skoro jak się powszechnie uważa wszyscy wszystko o niej wiedzą? Może dlatego, że z gruntu całą uwagę poświęca się konsekwencjom spożycia a dokładnie mówiąc skutkom wszelkich odmian nadużywania niż samemu produktowi.

Definicja. (z roku 2008)
Wg obowiązującej w Europie definicji  wódka jest wyrobem spirytusowym zawierającym alkohol etylowy pochodzący z fermentacji wywołanej przez drożdże, której poddaje się produkty pochodzenia rolniczego*, głównie zboża i lub ziemniaki.

Do elity należy wódka Russkij Standard Platinium.** Ta na zdjęciu była kupiona na początku lat 2.000 w strefie wolnocłowej na lotnisku w Moskwie. Już wtedy kosztowała ponad 40 USD.

Wodę i wódkę pijemy bez względu na status społeczny. Od bezdomnych po koronowane głowy.
Z tą wielką różnicą, że dla wszystkich bez wyjątku bez wody nie ma życia. Natomiast bez wódki da się żyć, choć nie wszystkim  to przychodzi bez trudu.
"Wódka jest najlepszą przyjaciółką człowieka. Tylko nie wolno w niej zakochiwać się". (wg Aloszy Awdiejewa z krakowskiej "Piwnicy pod baranami".)
Mimo wszystko to nie jest temat do żartów bo alkohol potrafi zniszczyć nie tylko jednego człowieka co i całe rodziny.

Wódka! Jaka powinna być?
Nie podlega dyskusji, że czysta i absolutnie neutralna. Wg obowiązujących poglądów może mieć także swój osobisty charakter.

Absolutnie czysta i neutralna.
Zaskakujące ale w takiej postaci obecnie jest produkowana tylko w USA.
Definicja amerykańska produktu z roku jeszcze 1949 (której można Amerykanom pozazdrościć) zabrania stosowania wszelkich "uszlachetniających" preparatów. Nie jest dopuszczalne zaprawianie wódki czymkolwiek.

Charakter.
W Europie powszechnym stało się nadawanie wódkom najprzeróżniejszych i czasem zaskakujących charakterów - czyli smaków. W Mińsku Białoruskim podano mi wódkę zielonkawej barwy zaprawioną sokiem z kory brzozy. O ile dobrze pamiętam o nazwie "Bierezowaja". Nawet niezła.
Także Rosjanie podążają tym krokiem. Podczas służbowych pobytów w Moskwie częstowano mnie trunkiem o nazwie "Kiedracz", który okazał się być wódką robioną z orzeszków sosny syberyjskiej. Jednak największym zaskoczeniem była "Chrienowucha" - wódka pędzona z korzeni chrzanu. Wprawdzie nie wyciskała łez ale smakowo też nie była godna polecenia.
Podobnie jest z węgierskimi próbami wprowadzenia na rynek wódki robionej z papryki, która przecież zawiera w sobie sporo cukru. Mimo niewysokich kosztów produkcji jednak nie znajduje zainteresowania wśród smakoszy.

Destylaty. To są trunki, których nie powinno się nazywać wódką. Są to alkohole produkowane na zasadach podobnych do wytwarzania wódki jednak w celu zachowania własnego aromatu nie są rektyfikowane do końca. Obok wspomnianego aromatu posiadają także "bimbrowaty zalocik", który nie wszystkim odpowiada.
Są bardzo powszechne w Europie Zachodniej gdzie za zezwoleniem władz obywatele (głównie sadownicy lub gospodarze rolni) mają prawo posiadać własne destylarnie, z których pochodzą najrozmaitsze nalewki. Np. Grappa we Włoszech robiona na bazie wytłoczyn pozostałych po sprasowaniu winogron.

Na zdjęciu grappa Moscato pochodząca z destylarni Poli (opodal Bassano del Grappa) słynącej z doskonałych wyrobów. Jest bardzo łagodna i nie drapie w gardle. Za to potrafi ostro skrobnąć po kieszeni. Jest dość droga ale warta swojej ceny.
 Albo trudno policzalny wybór sznapsów w Niemczech czy w Austrii.

Destylat z ziemniaków o niskiej zawartości skrobi. Dzięki temu produkt końcowy autentycznie pachnie świeżo starymi ziemniakami. Stosowany jest zasadniczo do "perfumowania" potraw typu placki ziemniaczane lub nawet plastry wędzonego łososia.*** Produkowany jest w firmie Pfau w Klagenfurcie w Austrii.
Bardzo popularne w Polsce "nalewki" domowej produkcji w zasadzie powinny nosić nazwę - "nastojka" bowiem najczęściej jest to wyciąg z owoców zasypanych cukrem i zalanych rozcieńczonym (lub nie?) spirytusem etylowym. Poza faktem, że musi swoje odstać nie zachodzi tu żaden proces fermentacyjny.

Wkrótce o tym co nowego na rynku. Lista czołówki wódek wg prawdziwych koneserów.

*     - produkty pochodzenia rolniczego - w rozumieniu zebrane z pola - zboża lub ziemniaki.

**   - wódka Russkij Standard Platinium - (jak mnie poinformowano w St. Petersburgu - pija sam Władimir Putin)
- różni się od zwykłej wódki R. Standard tym, że jest poddawana filtrowaniu przez filtry wykonane z platyny, co oczywiście ma głównie wpływ na cenę;
- najnowsza i najwyżej ceniona odmiana to Russkij Standard Imperia.

***   -  patrz opis w książce Autora "Doprawione szmerem tataraku"
(Wydanie własne, Kraków 2017 ISBN 978-83-60391-80-8)

Tadeusz Gwiaździński

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.