czwartek, 6 grudnia 2018

Porażka walki z nadwagą.

Stałe czytelniczki i czytelnicy bloga wiedzą, że od lat staram się wyglądać jak człowiek, na widok którego ludzie nie mówią do siebie szeptem: ten to dzisiaj zdecydowania nie powinien jeść kolacji.

Zakładałem, że z początkiem trwającego obecnie tygodnia powinienem zejść z wagi do wyniku poniżej 110 kg. Nawet nie ukrywałem radości, że wreszcie to nastąpi.
Niestety to nie jest pierwszy raz kiedy się nie powiodło.
W minionych długich miesiącach już dwa razy otarłem się o podobny wynik i guzik z tego było.
Mimo starań okupionych dokuczliwym głodem dzisiaj rano waga beż litości znowu pokazała mi 111,8 kg!

Czy to jest jakaś zaklęta liczba te 110?
Już raz miałem podobnie i ale związane to było z liczbą 119. Wtedy zaczynałem walkę z poziomu ponad 123 kg. Czego bym nie robił trzymało się magiczne 119?

Tadeusz Gwiaździński

11 komentarzy:

  1. Współczuję , a może spróbował byś tego https://www.wiecejnizzdroweodzywianie.pl/002/
    pozdrawiam i powodzenia
    Marianna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ale wolę to co sprawdziłem na własnej skórze :-)

      Usuń
    2. Dziękuję za polecenie mojego podcastu i pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Ja wiem dlaczego waga stoi- po prostu dlatego, że odczuwasz głód.Nasz organizm jest bardzo zapobiegliwy- czuje głód, to znaczy, że trzeba odkładać "papu" na zapas. Pilnuj by przerwa bez jedzenia nie była dłuższa niż 16 godzin. Ostatni posiłek musi być koniecznie taki, który daje uczucie nasycenia a jednocześnie szybko się nie trawi i jest posiłkiem balastowym. Bardzo się do tego nadają płatki owsiane w przeróżnej postaci, łącznie z postacią ciasteczek- oczywiście słodzonych albo ksylitolem albo erytrolem.Poza tym wydaje mi się, że byłoby dobrze, gdybyś jednak przeszedł na bezglutenowe jedzonko.Jest jeszcze jedna opcja- zwróć się do dietetyczki, która ma sukcesy w odchudzaniu ludzi- mam na myśli p.Kasię Gurbacką. Zajrzyj na jej stronę: www.gurbacka.pl
    I jeszcze jeden trick- spróbuj przez 1 miesiąc , wieczorem gdy juz odczuwasz głód zjeść/wypić 1 łyżeczkę żelatyny spożywczej rozpuszczonej w 1/4 szklanki wody z domieszką kilku kropel soku z cytryny.
    Już po 2 tygodniach powinieneś poczuć poprawę w kościach i mięśniach. Taka kuracje trzeba powtarzać co 6 miesięcy.Ja zamiast soku dodaje do tej żelatyny podziabany plasterek jabłka. Poza tym ta łyżeczka żelatyny niweluje uczucie głodu neutralizując nadmiar soku żołądkowego, który się wydziela by zaalarmować Cię, że jesteś głodny.Osoby z refluksem też używają tego tricku, żeby nie brać "na okrągło" np. bioprazolu.
    Czy wiesz, że znów za niedługi czas będziesz się męczył i kombinował z jedzeniem bo idą święta, a Twoja asertywność to wciąż niestety oscyluje w okolicy zera- niestety.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Płatkami owsiane na mleku otwieram niemal każdy dzień. Wiem, że organizm to chytra bestia i pilnuje tych 16 godzin. Jednak "śmieszą" mnie te bariery, przez które ciężko jest przebrnąć. Dlaczego nap. waga nie zatrzymała się na 115 tylko na 111?

      Usuń
    2. Wiesz, zawsze się śmiałam,że przy diecie kazali zapisywać wszystko co się danego dnia zjadło, a dzięki tym zapiskom wiedziałbyś kiedy popełniłeś błąd..Tadziu , te płatki to jedz nie z mlekiem a z jogurtem naturalnym lub kefirem.
      Zaprowadziłam w domu pewną "rewolucję" - te osiłki, które jadamy wspólnie, np. obiad, są zawsze bezglutenowe, śniadania i kolacje moje są zawsze bezglutenowe, a męża nie..Gotowanie bezglutenowe nie jest wcale takie skomplikowane a gdy domownikom nie powiesz co jedzą to spokojna głowa- nie zorientują się, że makaron jedzą bezglutenowy lub kotlety w bezglutenowej panierce. Zajrzyj na mój blog, przed ta przerwą spowodowaną naciągnięciem ścięgien w prawej ręce, dałam kilka przepisów bezglutenowych, między innymi na różne owsiane i nie tylko ciasteczka. I nawet na ciasto migdałowe, bezglutenowe.Może coś z tego spróbujesz, oczywiście nie dając przy stole ogłoszenia, że to jest bezglutenowe.
      Miłego;)

      Usuń
  3. Ja nie nazwę tego porażką! Według mnie jesteś człowiekiem sukcesu i podziwiam Twoje samozaparcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że tak myślisz :-)
      W każdym razie realizacja planu się nie powiodła więc jak to inaczej nazwać?

      Usuń
    2. Skoro już koniecznie chcesz nazywać - to nazwać " chwilową przerwą w realizacji planu" A po co to nazywać- tak w ogóle? Po co takie wielkie słowa, jak "sukces" i "porażka"? A może mnie spiętej dupy, zorientowanej na liczby? Schodzi, to schodzi i super. A bezglutenowa dieta jest naprawd redukcyjna. Pewnie dlatego, że to wszystko jest takie niedobre, że aż się nie chce tego jeść, bo niby po co? I - tak- można całe to glutenowe szaleństwo zastąpić bezglutenem :) zrobić nudle z makaronu ryżowego do rosołu :), zrobić bezgluteniwe naleśniki, bezglutenowe pierogi. żaden problem, bo wszystkie skladniki kupi się w najbliższej biedronce, lub lidlu. Wszystko można, tylko po co?
      Można zastąpić krowie mleko - mlekiem bez laktozy ( tak! istnieje taki absurd :) ), lub dowolnym mlekie roślinnym ( moja prywata- mleko krowie ma dla mnie tak przykre nawiązania, ze mi w ogóle mleka nie brakuje. Natomiast - napój roślinny, z ryżu, owsa, migdałow, a najbardziej - soi - ma tak przykry smak, że na trzeźwo nie jestem w stanie tego nawet spróbować. Trzymaj się :)

      Usuń
    3. A owies - sam w sobi jest bezglutenowy, ale ma takie domieszki glutenu, że uznaje się, ze jest glutenowy. I nie nadaje się do podania osobom, które naprawdę muszą wykluczyć gluten, z racji zmakania się z celiakią. Nie z kaprysu...

      Usuń
    4. To nie jest tak całkiem. W moim sposobie redukcji nadwagi nie idzie w pierwszej linii o rezygnację z produktów zawierających gluten czy węglowodany. Najważniejsza jest 16 godzinna przerwa między posiłkami. I w skuteczność tego mocno wierzę :-)

      Usuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.

Wreszcie wielki sukces w walce z nadwagą!

Nie dam rady policzyć ile to lat minęło kiedy ważyłem poniżej 111 kg. Przypomnę, że wiosną tego roku powziąłem kolejne postanowienie o zami...