czwartek, 8 stycznia 2026

Terrina z wędzonego pstrąga

Terrina z delikatnie wędzonego pstrąga w plastrach płatów łososia.

W uproszczonej wersji można podać bez dodatku łososia. Tyle, że szkoda eleganckiego efektu
 

Jest to bez wątpienia wykwintna przystawka na początek karnawałowych imprez, albo dla zaproszonych gości z jakieś ważniejszej okazji. 
Uproszczonym i tańszym wariantem będzie wykonanie tego samego musu, bez dodatku wędzonego łososia. Wędzony pstrąg nie kosztuje znowu aż tak wiele, a danie można uatrakcyjnić zaopatrując je w ciekawą i kolorową dekorację. 
Z kolei w wersji luksusowej, można do środka dodać czerwonego kawioru z łososia. Wtedy dodatkowo trzeba podać wytrawne wino musujące albo nawet Szampana.
Krótko mówiąc, planując przyjęcie skład menu należy ustalać pod podniebienia osób zaproszonych. Na talerzach oście powinni otrzymać to co im smakuje. 
I jeszcze jedno! Taką przystawkę radzę uprzednio wypróbować. Zaproszeni goście, nigdy nie powinni być królikami doświadczalnymi.


Składniki:
100 g świeżego i tylko lekko wędzonego pstrąga

Kupując trzeba mieć pewność, że jest absolutnie świeży
 

10 cienko ukrojonych płatów wędzonego łososia do pokrycia wnętrza foremki                                       70 -80 ml esencjonalnego bulionu rybnego
5 płatów żelatyny 7 x 12 cm (każdy waży 1,7 g)
120 ml lodowato chłodnej śmietanki kremówki
 
Wykonanie:
1.)  Filet pstrąga bez skóry o ości starannie rozdrobnić i pozbawić wszelkich, nawet najdrobniejszych ości. Ryba powinna być faktycznie tylko lekko wędzona. Inaczej mus, który z założenia ma być delikatny w smaku będzie zdominowany akcentem wędzonki.

Najlepiej jest rozdrobnić w palcach. Wtedy wyczuje się ewentualnie ukryte ości
 

2.) W małym rondelku mocno podgrzać 70 – 80 ml wywaru z ryby (ostatecznie rosołku warzywnego)  i rozpuścić w tym, wcześniej namoczoną żelatynę.

Żelatyna musi się całkowicie rozpuścić
 

3.) Do płynu dodać rozdrobnionego pstrąga i zmiksować blenderem na jednolitą masę.
4.) W osobnym pojemniku ubić 120 ml lodowato chłodnej śmietanki kremówki 36% (od biedy ewentualnie 30 %) Stale mieszając, po łyżce do masy rybnej, dodawać ubitą śmietanę.

Aby folia nie kleiła się do metalu należy wnętrze foremki posmarować zimną wodą
 

Po umieszczeniu w foremce należy usunąć ewentualnie pozostałe pęcherzyki powietrza
 
5.) Kto robi wersję luksusową, w tym momencie powinien wcześniej pokryć wewnętrzne ścianki foremki płatami lekko wędzonego łososia.

6.) Przygotowaną masę śmietanowo rybną umieścić w foremce. Kto ma i zamierza, jeszcze przed przekładaniem do foremki, powinien wspomniana masę wymieszać z czerwonym kawiorem z łososia. Ostukać na desce, aby usunąć ewentualne banieczki powietrza, które mogły się zebrać pod spodem.

7.) Przykryć i odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce ale nie do lodówki. Masa musi tężeć powoli.


8.) Podawanie:
Wytrząsnąć z foremki razem z folią. Usunąć ją i kroić na porcje bardzo ostrym nożem z piłką (albo kto ma – elektrycznym)

Zastosowanie folii znakomicie ułatwia pracę
 

Podawać z białym pulchnym pieczywem. W wersji z łososiem masła raczej się nie podaje, bowiem bo już sama ryba zawiera w sobie dość tłuszczu.

Tadeusz Gwiaździński

filary smaku

czwartek, 1 stycznia 2026

Zupa cebulowa na mroźne dni

Na wstępie oczywiście Najlepsze Życzenia Noworoczne dla wszystkich sympatyków tego bloga.
 
Staropolska zupa cebulowa z białym winem i imbirem.
Idealna na rozgrzewkę w mroźne dni! Sama zupa może nie prezentuje się specjalnie urodziwie, za to ma w sobie ogromną ilość nieocenionych walorów. Skutecznie wspomaga leczenie przeziębień i stanów zapalnych gardła!
 
Wszystko jedno z grzankami czy bez smakowo pasuje na zimowe dni

Składniki:
1 – 1,2 kg cebuli żółtej i czerwonej
 
Dobrze jest jeżeli ma się do dyspozycji różne gatunki cebuli. To tak jak z bigosem. Im więcej różnych mięs tym lepszy smak

0,5 l mocnego rosołu wołowego + 1 litr w rezerwie
1 butelka dobrego gatunkowo wytrawnego białego wina
3 kromki żytniego chleba sprzed 2 dni
 
Twardą skórkę należy koniecznie odciąć i usunąć
 25 g masła
2 – 3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki drobno posiekanego świeżego imbiru
świeżo starta gałka muszkatołowa
parę ziarenek kminku
przyprawa curry w proszku
1,5 łyżki soku świeżo wyciśniętego z cytryny
ew. balsamiczny ocet szafranowy
 
Cenna rzecz w dobrej kuchni. Rzadko dostępny w handlu. Najlepiej zamówić przez Internet
 
czerstwa biała bułka pokrojona w kostkę + masło do smażenia
świeżo starty ser parmezan licząc po 1 – 2 łyżki na porcję

Wykonanie:
Na wstępie dobrze jest przekroić dwie cebule i podpiec bez tłuszczu tak jak się to robi przed dodaniem do rosołu
 
1.) Całą cebulę przepołowić i kolejno pokroić w cienką słomkę.
 
Smażyć niemal bezpośrednio po pokrojeniu

 
Stale kontrolować temperaturę

Na głęboką dużą patelnię wlać oliwę i dodać masło. Dobrze rozgrzać. 
Cebulę smażyć powoli (stopień 3,5 - 4,0) Mieszać co jakiś czas uważając aby zbyt mocno się nie zrumieniła.

Na to wrzucić całą pokrojoną cebulę
 
Pod koniec smażenia tylko spodnia część cebuli, tuż przed dodaniem do zupy, ma prawo złapać lekki kolorek.

2.) Kromki chleba osobno przesmażyć na maśle rumieniąc z obu stron. 
Zalać 0,5 l mocnego bulionu i powoli pod przykryciem rozgotować na miazgę. Zmiksować blenderem.
 

 
Zrumieniony chleb znacznie podnosi walory smakowe

3.) Do bulionu z rozgotowanym chlebem dodać przesmażoną cebulę. Dokładnie wymieszać. Wlać butelkę białego wytrawnego wina. Najlepiej oryginalnego włoskiego Soave. W każdym razie wino nie ma prawa być kwaśne.
Dodać 2 łyżki drobniusieńko posiekanego świeżego imbiru, oraz nieco świeżo startej gałki muszkatołowej. Parę ziarenek kminku i pół łyżeczki dobrej przyprawy curry w proszku!

WAŻNE! Rozgotowane i zmiksowane kromki chleba działają na zupę intensywnie zagęszczająco. Dlatego nie zawadzi mieć pod ręką przygotowany ok. 1 litr dobrze doprawionego bulionu wołowego, aby w razie czego móc rozcieńczyć zbyt gęstą zupę, do pożądanej konsystencji!

4.) Doprawić sokiem świeżo wyciśniętym z cytryny!
Kto ma może na koniec doprawić 1 – 2 łyżkami szlachetnego balsamicznego octu szafranowego!
Pogotować kilkanaście minut na małym ogniu Aż się wszystkie aromaty połączą ze sobą! Na osobnej patelence przesmażyć na maśle nieco białej bułki pokrojonej w kostkę.

5.) Podawanie: podawać z grzankami z białej bułki.
 
Stanowczo odradzam kupowanie już startego sera. Więcej tam wysuszonych resztek niż prawdziwej treści

 
Osobno podać świeżo starty parmezan. Każdy z jedzących dodaje sobie parmezanu wg woli!


Tadeusz Gwiaździński

filary smaku

czwartek, 25 grudnia 2025

Konfitura ze słodkiej cebuli do serów i wędlin na Sylwestrowy stół

Konfitura z czerwonej słodkiej cebuli (przepis na 6 słoiczków po ok. 20 dag)
 
Słodka cebula z Tropei. Podłużna odmiana optycznie przypominająca szalotkę
 
Składniki:    
1,2 – 1,3 kg czerwonej cebuli z włoskiej Tropei* 
(idealnie nadaje się podłużna czerwona zwana cebulą z Tropei, ma podłużny kształt i jest  łagodnie owocowa w smaku)
woda mineralna bez gazu, w potrzebnej ilości (patrz wykonanie)
sok z 1,5 + sok z 2 cytryn
900 g cukru
2 goździki
3 - 4 ziarenka jałowca

Wykonanie:  
1.) Cebulę obrać.  Nie wyrzucać łupin! Przebrać i powybierać sam najładniejsze.
 
2.) Cebulę  pokroić w możliwie cienkie pół talarki i zalać ją taką  ilością wody mineralnej bez gazu, aby ją całkowicie pokryła. Dodać (całe) przebrane łupiny i sok świeżo wyciśnięty z 1,5 cytryny. Pod przykryciem odstawić na noc w chłodne miejsce.

3.) Następnego dnia dobrze odcedzić na sicie + odcisnąć z nadmiaru płynu i usunąć łupiny. UWAGA! Wodę po odcedzeniu należy zebrać do odpowiedniego pojemnika i na jej bazie ugotować zupę, np. cebulową. Szkoda wylewać!
Dodać sok świeżo wyciśnięty z 2 cytryn, przyprawy, cukier i dobrze wymieszać. Umieścić w  płaskim rondlu o grubym dnie  i gotować powoli bez przykrycia przez 25 – 30  minut.

4.) Jeszcze gorącą konfiturę przełożyć do wyparzonych i osuszonych słoików. Natychmiast szczelnie zamykać. 
Przyrządzoną w ten sposób można przechowywać przez 1 rok.

5.) Podawanie: podawać jako uzupełnienie smakowe do świątecznych półmisków; serów, pasztetów i wędlin.

* -  Tropea – miasto na południu Włoch; słynie z rarytasu kulinarnego – słodkiej czerwonej cebuli; przy braku oryginału - mizernym zastępstwem może być czerwona cebula

Tadeusz Gwiaździński

Filary smaku 

środa, 24 grudnia 2025

Galareta z resztkami po sprawianiu karpia

Trudno sobie wyobrazić polską Wigilię bez karpia. Wprawdzie znam wiele osób, które nie cierpią wspomnianej ryby ale tu chcę trafić do większości. 
Mianowicie po oczyszczeniu ryb nagminnie wyrzuca się resztki. A szkoda i zarazem marnotrawstwo.
 
Najlepiej smakuje z chrzanem. Żadnego octu!

Składniki
łby, płetwy, kręgosłupy i ogony z minimum 2 sztuk karpia o wadze ok 2 kg
warzywa korzeniowe
cebula
przyprawy w rodzaju liście laurowe, pieprz czarny ziarnisty, itp
żelatyna 
sól
zielona pietruszka
chrzan 
 
Wykonanie:
1.) Wymienione resztki pozostałe po sprawianiu ryb gotować przez 45 minut na małym ogniu w posolonej wodzie, razem z warzywami, cebulą i przyprawami. Przecedzić.
 
2.) Dając baczenia aby do masy nie dostały się drobne ości, dokładnie obrać z resztek mięsa. Ugotowane warzywa pokroić w drobną kostkę. Wymieszać.
 
3.) Dosmaczyć i dodać 2 - 3 płaty wcześniej rozpuszczonej żelatyny. Wymieszać.
 
4.) Odpowiednią foremkę wyłożyć folią spożywczą. Na dnie rozprowadzić masę rybną wymieszaną z warzywami. Zalać wywarem i na kilka godzin odstawić w temperaturze pokojowej. Galareta ma zastygać powoli. Niestety wygląd będzie nieco mętny ale doskonały smak wynagrodzi ten mały optyczny mankament.
 
5.) Podawanie: podawać jako zimną przekąskę z chrzanem. 

Tadeusz Gwiaździński

filary smaku 

czwartek, 18 grudnia 2025

Karkówka soczysta i aromatyczna jak przystało na świąteczny stół

Soczysta karkówka dla wymagających gości.
 
 
Podstawą sukcesu kulinarnego jest pieczołowita dbałość o poziom temperatury wewnątrz pieczeni

 
Składniki:
1,0 – 1,5 kg karkówki, najlepiej ze świni gatunku Mangalica (w żadnym wypadku mięso mrożone!)
4 łyżki smalcu spod pieczonej kaczki lub gęsi

Wykonanie:
1.) Na pół godziny przed przyrządzaniem mięso wyjąć z lodówki. Powinno osiągnąć temperaturę pokojową. Umyć i wytrzeć do sucha.

 2.) Piekarnik rozgrzać do temperatury 140°C. Grzeje góra + dół . Czas piecznia - wg zamiaru i wskazań termometru.

3.) Płaską formę do pieczenia szczodrze wysmarować smalcem spod pieczonej kaczki lub gęsi. To wniesie dodatkowy atrakcyjny aromat. 

4.) Wkłuć termometr tak aby można było odczytać wskazania temperatury.  Wstawić do rozgrzanego piekarnika na ok. 2 – 2,5 godziny na środkową półkę. Obowiązkowo co kwadrans podlewać własnym tłuszczem.
 
65 - 68 stopni, mięso będzie różowawe i soczyste; 70 i więcej, dobrze wypieczone
 
Po częściowym przestudzeniu (dobre 15 minut) kroić na możliwie cienkie plastry. Można też podawać następnego dnia na zimno z chrzanem.

Na koniec można nieco przypiec skórkę aby stała się chrupka

5.) Podawanie: najlepiej smakuje absolutnie na świeżo

Tadeusz Gwiaździński

filary smaku 

czwartek, 11 grudnia 2025

Filet z karpia w kartoflanym płaszczu

W moim domu karp wigilijny musi być pokrojony w dzwonka. Po opanierowaniu w mące, roztrzepanym jaju i tartej bułce usmażony na oliwie rzepakowej. Inaczej nie ma prawa być na świątecznym stole. Tym razem inaczej. Coś dla tych, których męczy i odstrasza dłubanina w poszukiwaniu drobnych niebezpiecznych ości międzymięśniowych. Usunąć się nie da ale można je unieszkodliwić.
 
Tradycyjnie podaje się sałatkę jarzynową z majonezem. Tym razem jako uzupełnienie świeżo starty chrzan z jajkiem i śmietaną, duszona bulwa kopru włoskiego i placek ziemniaczany
 
Składniki: (przepis na 3 większe, lub 4 mniejsze porcje)
1 filet z karpia (ważącego ok. 1,5 - 2 kg) "pozbawiony" ości przez nacinanie
 
Filet ponacinać bardzo ostrym dużym nożem kuchennym. Tnąc raz prze razie nie naruszając skóry. Obficie skropić sokiem z cytryny. To spowoduje, że później podczas smażenia po przekroczeniu temperatury 40 stopni C dokuczliwe drobne ości zostaną zneutralizowane
 
 5 - 6 mącznych ziemniaków średniej wielkości
sól wymieszana z suszonym rozmarynem
biały pieprz świeżo zmielony
olej rzepakowy do smażenia                                                                                                  0,5 bulwy włoskiego kopru (fenkuła) średniej wielkości szklanki wytrawnego vermutu 0,25 szklanki vermutu Noilly Prat (względnie Martini Extra Dry)
0,25 ml francuskiego likieru Pernod (nie koniecznie)
olej rzepakowy do smażenia
świeżo tarty chrzan, wymieszany z siekanym jajem ugotowanym na twardo i kwaśną śmietaną
sól
czarny pieprz świeżo zmielony 
 
Wykonanie:                                                                                                                    1.) Na minimum 2 godziny przed smażeniem rybę wyjąć z lodówki. Filet z karpia sprawić, wytrzeć do sucha, doprawić solą roztartą z rozmarynem i białym pieprzem prosto z młynka.                                                                                                                
2.) Ziemniaki obrać i zetrzeć na grubszym tarle. Odcisnąć. Tylko lekko posolić. Filety rybne obustronnie obłożyć masą ziemniaczaną, docisnąć i smażyć na średnio rozgrzanej patelni na oleju rzepakowym, zaczynając od stronie skóry.
 
Obustronnie obłożony tartymi ziemniakami filet, kładzie się na rozgrzanym oleju rzepakowym
 
Po upływie ok. 10 -12 minut, przytrzymując łopatką górną warstwę ziemniaków, obrócić filet na drugą stronę, i dalej smażyć jakieś 8 - 9 minut. Należy pamiętać, iż ziemniaki smażą się o wiele wolniej niż mięso karpia

4.) Na pół godziny przed smażeniem 0,5 bulwy fenkuła pokroić w cienką słomkę i zeszklić na oliwie z oliwek. Doprawić solą i pieprzem, podlać wermutem, wymieszać, i pod przykryciem dusić na maleńkim ogniu aż do miękkości. Tuż przed wydaniem uperfumować Pernod i posypać posiekaną zieloną natką kopru włoskiego.

Bulwę fenkuła pokroić w cienką słomkę. Kto lubi może dodać nieco zielonej cebulki

                                 

Z pozostałej masy ziemniaczanej usmażyć placki i podawać razem z rybą.

Podawanie: podawać z łyżką duszonego kopru włoskiego i  świeżo tartym chrzanem, wymieszanym z posiekanym jajem, ugotowanym na twardo i kwaśną śmietaną.


Tadeusz Gwiaździński

filary smaku

Terrina z wędzonego pstrąga

Terrina z delikatnie wędzonego pstrąga w plastrach płatów łososia. W uproszczonej wersji można podać bez dodatku łososia. Tyle, że szkoda el...