niedziela, 27 grudnia 2015

Jak powstawały kawiarnie i jakie są dzisiaj

Kawiarnie – te pierwsze i te dzisiejsze.

Czy dawniej czy dzisiaj gość nie ma prawa długo czekać na kawę. Właściciele takich lokali bardzo sobie cenią sprawny personel.
Najstarszymi w dziejach właścicielami kawiarń byli Arabowie z Mekki. Tam właśnie zaczęły powstawać liczne „domy kawy”, zwane „Kaveh kane”. Smakosze nowego trunku, pogrążali się w nich „w słodkim nieróbstwie i niezmąconym pokoju ducha”.
Skutkiem takiego działania, kawę zaczęto kojarzyć  z mocami szatana i w 1511 r. próbowano nawet wprowadzić zakaz jej wyszynku. Dzięki sułtanowi Egiptu, który sam był jej wielkim zwolennikiem, cofnięto ten bzdurny wyrok.
Pierwsza europejska kawiarnia powstała w 1554 roku w Konstantynopolu.
Pierwszym chrześcijańskim miastem była Wenecja, gdzie na Placu Św. Marka otwarto kawiarnię w 1645 roku. Kolejno w 1650 na Wyspach Brytyjskich w Oxfordzie i w 1652 w Londynie. Za nimi podążyły holenderska Haga i Amsterdam. Jeszcze na początku lat 1600, próbowano i tu wprowadzić zakaz sprzedaży i picia kawy, czemu na szczęście przeciwstawił się rozsądek Papieża Klemensa VIII-go.
Na dobre jednak podobną do dzisiejszej kawę wykreował wpływ Wiednia. Czyli napar bez fusów, z mlekiem i słodzoną cukrem a nie miodem. Pierwszy wiedeński punkt wyszynku kawy (parzonej po turecku) powstał w roku 1685, czyli dopiero w dwa lata po zwycięstwie nad Turkami. (1683)

Za stolicą Austrii rozkoszowanie się pełnym aromatu gorącym napojem podchwyciła reszta Europy, a później cały świat. Wiedeńczycy uważają, że w celu dodatkowego upokorzenia pobitych Turków,  tam także wynaleziono rogaliki w kształcie ich godła – półksiężyca, i maczając je w kawie, radowano się odniesionym zwycięstwem.
Historyjka ta jest na tyle ładna, co nie prawdziwa, bowiem pieczywo w takim kształcie spotykało się w Europie już w XII wieku. Inspiracją nadawania wypiekom tego kształtu, miała być para rogów greckiego boga ekstazy i wina – Dionizosa, wzięta z jego podobizn wyobrażanych na malowidłach*.
W każdym razie nie był to turecki półksiężyc. 

wtorek, 29 września 2015

Jesienne ciasto z jabłkami i imbirem*

Jesienne ciasto z jabłkami (tortownica Ø 28 cm)



Składniki:
200 g miałkiego cukru
200 g miękkiego masła
10 g cukru waniliowego
4 jaja
1 płaska łyżeczka świeżo startej skórki cytrynowej (względnie parę kropel aromatu cytrynowego
szczypta soli

400 g przesianej mąki pszennej
1 płaska łyżka proszku do pieczenia
150 ml świeżego kremowego jogurtu
4 duże jabłka o czerwonej skórce
1 czubata łyżka drobno startego świeżego imbiru
1 łyżka mielonego cynamonu
cukier puder do posypania na wydaniu

sobota, 29 sierpnia 2015

Strudel z jabłkami - doskonały w smaku. Powórka z 19 pażdziernika 2013.

Czegoś lepszego, jak żyję nie jadłem!

Warto tu przyjechać dla samego strudla z jabłkami. Ręczę, że jest to coś wspaniałego!

Strudel z jabłkami – doskonały w smaku

Składniki:
2 kg kwaśnych jabłek, najlepiej szarej renety
200 g cukru
120 g tartej bułki,najlepiej świeżo startej 
(w żadnym wypadku nie powinna pochodzić ze starych zapasów)

80 g masła + roztopione masło do smarowania ciasta
20 g cukru waniliowego
4 g świeżo zmielonego cynamonu
sok świeżo wyciśnięty z 1 cytryny
rodzynki w ilości wg uznania
rum do moczenia rodzynek
cukier puder do posypania na wydaniu
ciasto strudlowe lub listkowe

Wykonanie nadzienia:
Rodzynki namoczyć w rumie (max. 36% alkoholu) przez minimum 6 godzin. Jeszcze lepiej przez całą noc.
Jabłka obrać, podzielić na ćwiartki i pozbawić gniazd nasiennych.
Poprzecznie pokroić w cienkie plasterki. Dodać sok z cytryny i wymieszać.
Tajemnica świetności smaku.
Bułkę wsypać na patelnię i często mieszając zrumienić z masłem. Nie tylko krótko przesmażyć, co wyraźnie zrumienić, bo właśnie przez to osiąga się niezwykłość dania. Łącząc się z nadzieniem, nie tylko pochłania ewentualny nadmiar soku z jabłek, co wspaniale komponuje się smakowo.
Po upieczeniu w ogóle jej nie widać. Za to podczas jedzenia minimalnie odczuwa się  i doskonały smak masła!
Jeszcze gorące, dodać do nadzienia i wymieszać.

Kolejno wymieszać z cynamonem, obydwoma cukrami i rodzynkami.

Zawijanie w ciasto:
płaską formę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do odpowiedniej temperatury.
Na stole ułożyć ciasto. Na nim równomiernie rozprowadzić nadzienie jabłkowe, pozostawiając z obu boków i jednej długiej strony – wolny margines, który posmarować roztopionym masłem. Zwinąć w rulon i umieścić w formie. Z wierzchu i z boków posmarować roztopionym masłem.
Wstawić do rozgrzanego piekarnika, grzeje góra + dół, i piec:
przy zastosowani ciasta strudlowego – w 200°C przez ok. 50 minut
w wypadku ciasta listkowego - 210°C również przez ok. 50 minut.
Jeżeli rulon strudlowy będzie wyraźnie grubszy, czas pieczenia powinno się przedłużyć o ok. 5 – 10 minut.

Podawanie:
podawać na gorąco, krojąc po wyjęciu z pieca. Na wydaniu szczodrze posypać cukrem pudrem.

Tadeusz Gwiaździński

niedziela, 26 lipca 2015

Kaiserschmarren w prawdziwie oryginalnym wydaniu! - Powtórka z 30 czerwca 2013

Zamiast nudzić Was suchą informacją o chorobie, na moją prośbę życzliwa osoba zajęła się publikowaniem ciekawszych postów z przeszłości.
Rarytasy kulinarne!

Ponieważ dostąpiłem zaszczytu przyglądania się całej  ceremonii przyrządzania, oto jak u Zunera* wygląda smażenie Kaiserschmarren!
Podaje się zawsze ze śliwkami wysmażonymi na konfiturę - Zwetschenroster**.


Składniki: porcja na 2 osoby
5 świeżych jaj klasy „M” (56 – 60 g)
50 g cukru
szczypta soli
180 g przesianej pszennej mąki
1/4 szklanki pełnego mleka (minimum 3,5% tłuszczu
1 czubata łyżka mięsistych rodzynek
brązowy aromatyczny rum (36%) - najlepiej austriacki Stroh


Wykonanie:
1. Na wstępie należy żółtka oddzielić od białek.


W białkach nie mają prawa się znaleźć resztki skorupek a tym bardziej żółtek!