wtorek, 9 października 2018

Frico* za friko. Obiad prawie za darmo.

Październik to najwyższa pora na potrawy z ziemniaków i to jest bardzo ciekawy temat warty szerszego potraktowania. Także na półwyspie apenińskim kartofle zajmują w rankingu wysoką pozycję. Szczególnie na północy kraju.
Komu się zdaje, że włoska kuchnia to tylko makarony i pizza ten jest w grubym błędzie. Niektórzy turyści przebywający we Włoszech uważają frico* za pierwowzór pizzy, przy czym nie możne im odmówić zdolności porównawczych.
Mowa jest o prostym daniu z sera, cebuli i właśnie ziemniaków. Danie powstało wśród biedniejszych warstw ludności zamieszkującej włoski region Friuli** a pierwsze znane zapiski na ten temat pochodzą z roku 1450.
Bez wątpienia potrawę można zaliczyć do żelaznego repertuaru kuchni alpejskiej bowiem składowa warstwa ziemniaczana jest niemal kopią szwajcarskiego "Rösti"***


W oryginale frico składa się z dwóch podstawowych warstw. Twardej i miękkiej. Podaje się jako kompletne danie główne albo ...

... jako uzupełniający dodatek. Na zdjęciu w towarzystwie innej włoskiej klasyki - saltimbocca.
Składniki:
2 - 4 obrane surowe ziemniaki, ich wielkość zależy od zaplanowanej ilości porcji
1 duża cebula, najlepiej biała
oliwa do smażenia
150 g włoskiego sera Montasio,**** który leżakował minimum 3 miesiące
100 g owczego lub koziego twardego żółtego sera
50 g parmezanu


sól
czarny pieprz świeżo mielony
we wzbogaconej wersji plastry salami, które układa się na warstwie serowo cebulowej

Wykonanie:
wszystkie sery osobno zetrzeć na tarle. Cebulę obrać, pokroić w niezbyt cienkie pół talarki, lekko posolić i dobrze wymieszać.
Surowe ziemniaki obrać i zetrzeć na grubym tarle. Dodać jedynie sól i czarny pieprz prosto z młynka. Na płaskiej teflonowej patelni do naleśników rozgrzać niezbyt dużo oliwy. Ta zrównoważona ilość zapobiegnie wylewaniu się tłuszczu podczas późniejszego przewracania placka na drugą stronę.

Równomiernie rozprowadzić całą masę kartoflaną po całej powierzchni. Smażyć na średnim ogniu ok. 10 minut. Gdy masa zacznie się pod spodem rumienić, przy pomocy dużej pokrywki do garnków przewrócić placek na drugą stronę.
Robi się to w następujący sposób. Trzymając patelnię jedną ręką nad zlewozmywakiem, mocno dociskając przykryć ziemniaki pokrywką trzymaną w drugiej ręce. Szybkim ruchem przewrócić całość tak aby patelnie znalazła się u góry. Niezwłocznie zsunąć z powrotem na patelnię.
Dalej smażyć jw.

Ziemniaki muszą uzyskać chrupką rumianą skórkę. Inaczej utraci się całą atrakcję smakową.
W tym samym czasie na jeszcze mniejszej ilości oleju zezłocić pokrojoną i posoloną cebulę. Gdy zacznie łapać kolorek jako pierwszą równomiernie rozprowadzić warstwę sera Montasio.****
Nie mieszać.
Gdy ser zacznie się topić tak samo rozprowadzić warstwę drugiego sera. Gdy i ten zacznie topnieć posypać całość parmezanem.
Po kilku minutach stosując wyżej opisaną metodę przewrócić na drugą stronę.

Warstwa cebulowo serowa po odwróceniu na drugą stronę.
Po upływie minuty zdjąć z ognia. Na duży talerz najpierw zsunąć placek kartoflany i kolejno warstwę cebulowo serową.

Podawać natychmiast gdyż ser stygnąc zacznie twardnieć.

Objaśnienia
* - frico - pochodzące z czasów średniowiecza niezwykle skromne danie składające się zasadniczo z dwóch warstw, w skład których obligatoryjnie wchodzą: ser, cebula i ziemniaki.
Uważa się, że na samym początku potrawa miała za zadanie wykorzystanie skórek po wykorzystanym albo wysuszonym serze. Zimą w Alpach nie łatwo było o dostęp do żywności.

W Polsce potocznie darmowe usługi przyjęło się określać mianem: że coś się miało za friko.
Określenie słowne pozostało w obiegu natomiast zapomniano, że to jest autentyczna nazwa włoskiej potrawy.

** - Friuli - geograficzny region położony w północno zachodniej części Włoch.
 
*** - Rösti - szwajcarski (najczęściej duży na całą patelnię) placek kartoflany robiony na bazie grubo startych ziemniaków potrawa; tamtejsza potrawa narodowa.

**** - ser Montasio - jest absolutnie oryginalnym składnikiem opisywanego dania;
produkowany jest z czysto krowiego mleka, zawiera 32% tłuszczu; 
nazwa pochodzi od górskiego szczytu w regionie;
wyróżnia się cztery stopnie dojrzewania: od 2 do 12 miesięcy; 
im starszy tym bardziej intensywny w smaku; 
teoretycznie można zastąpić innym w miarę łagodnym żółtym twardym serem z krowiego mleka.

Tadeusz Gwiaździński

2 komentarze:

  1. Ja to jestem "kartoflara", bardzo lubię różne dania kartoflane.A placki kartoflane w różnych wariacjach często robię.
    Z tym ,że taki duży placek to robię z dodatkiem 1 jajka i mąki ziemniaczanej, a na wierzch ładuję podduszone pieczarki. Robię też często placki z kartofli zblanszowanych, tartych na dużych oczkach.
    Z włoskich dań kartoflanych jadłam również młode kartofle gotowane w...białym winie.
    I kiedyś, u kogoś jadłam pizzę ziemniaczaną- spód był takim właśnie plackiem ziemniaczanym a na wierzchu były również ziemniaki, ale poszatkowane w cieniuteńkie plasterki i ładnie przypieczone.I oczywiście wszystko było od początku do końca wykonane w piekarniku.
    No i nawet wzięłam przepis, ale - nie wiem gdzie go mam;))))
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe ciekawostki :-) Szczególnie na temat tej kartoflanej pizzy :-)

      Usuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.

Wreszcie wielki sukces w walce z nadwagą!

Nie dam rady policzyć ile to lat minęło kiedy ważyłem poniżej 111 kg. Przypomnę, że wiosną tego roku powziąłem kolejne postanowienie o zami...