czwartek, 12 kwietnia 2018

Syrop klonowy - duma Kanady. Po czym poznać ten najlepszy?

Wraz z dynamicznym rozwojem naszego sposobu odżywiania się w wielu przepisach jako składnik występuje syrop klonowy. Warto zatem bliżej mu się przyjrzeć. Głownie z myślą o tym, który jest najwyżej ceniony.

Słodki syrop klonowy jest często stosowany w zastępstwie miodu albo cukru. Kiedyś był rarytasem. Dziś można go nabyć w każdym szanującym się sklepie spożywczym.

Z 40 litrów soku klonowego można uzyskać zaledwie 1 litr syropu - ahornsirup.*

„Sława” syropu klonowego poszła w świat razem z naleśnikami podawanymi w USA na śniadanie.
Gotowy produkt miewa różne odcienie kolorystyczne. Od złotego po ciemny brąz. Kolor zależy od pory zbioru. Im później jest zbierany – tym ciemniejszą ma barwę.
Niestety często ciemny kolor błędnie kojarzy się z intensywnością czyli z błędną oceną, że taki jest bardziej wartościowy. Z tego samego powodu jasny uważa się za sztucznie rozcieńczony.

Jednak warto jest wiedzieć, że brew rozpowszechnianym opiniom za najzdrowszy dla naszych żołądków uważa się ten jasny.

Kierując się chęcią wprowadzenia klasyfikacji, za normę przyjęto „zdolność” do przepuszczania światła:
A – (light) – jasny, uznany za najlepszy
B – (medium) – plasuje się zaraz po A
C – (amber) – bursztynowy
D – (dark) – ciemny – sklasyfikowany najniżej, jednak często błędnie uważany za najlepszy.
  
Jest jeszcze jeden. Najlepszy z najlepszych i zastrzeżony jest tylko dla Kanadyjczyków. Określany jest klasą AA – i zasadniczo można go kupić tylko w Kanadzie.

* - ahornsirup - średnio zawiera średnio 67% cukru i wiele związków mineralnych. Jest doskonałym dodatkiem do wszelkich sosów vinegrette i przeróżnych innych tego typu wyrobów. W czystej postaci i beż żadnych domieszek doskonale nadaje się do sałatek owocowych.

Tadeusz Gwiaździński

6 komentarzy:

  1. Jak dotąd nie używałam nigdy syropu klonowego i nawet nie mam pojęcia jaki ma smak.Staram się jak najmniej używać cukru we wszelakiej postaci więc ostatnio używam erytrytolu, bo to ma raptem 0 kalorii a nadaje się również do wypieków, nie ma żadnego "wrażego" posmaku jak stewia lub ksylitol.Kiedyś nam mówiono, że syrop klonowy nie tuczy, podobnie jak syrop z agawy, teraz "odkryto", że jednak to nieprawda.
    Ciekawa jestem czy stosuje się sok klonowy, podobnie jak sok brzozowy. Tyle tylko, że sok brzozowy można u nas kupić, natomiast nie widziałam nigdzie soku klonowego.
    Jakoś mnie zaciekawiłeś tym syropem klonowym i poszukam go sklepie, może właśnie do sałatki owocowej? A masz jakiś fajny przepis na sałatkę owocową?
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syrop klonowy ma smak nieco zbliżony do miodu leśnego. Ale tylko nieco.
      Przepis na sałatkę z tym syropem będzie w najbliższy wtorek.
      Pozdrawiam Tadeusz

      Usuń
  2. Z ciekawości zerknęłam, jakim symbolem oznaczony jest syrop klonowy zakupiony niedawno w Lidlu. Niestety, poza informacją, że jest BIO, nic więcej nie znalazłam. Ale literkę "A" wypatrzyłam na buteleczce, w której syrop się już kończy.
    Dzięki Twojemu wpisowi będę wiedzieć, czego szukać na etykiecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi przeczytać, że się moje bazgranie komuś na coś przydaje.
      Pozdrawiam Tadeusz

      Usuń
  3. Dziękuję za ten tekst, ja kupuję w ALDI i nie widzę tam żadnej literki, czy to oznacza że on jest najniższej klasy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest powszechnie wiadomo, że sieć sklepów ALDI sprowadza tani towar i sprzedaje po konkurencyjnie niskich cenach. Nie wiem czy akurat wspomniany przez Ciebie syrop jest najgorszego gatunku. Ale skoro na etykiecie brak symbolu jakości to gdzieś tam w łańcuchu dystrybucji musiało coś być nie tak. Przeczytaj uważnie co wchodzi w skład produktu. Jeżeli to będzie całą lista składników to będzie oznaczać, że masz do czynienia z produktem syropopodobnym.

      Usuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.

Miniony weekend był milusi ale fatalny w skutkach.

Znowu byliśmy na grilu za miastem. Było bardzo przyjemnie. Każda z pań przyniosła niedzielne ciasto własnej roboty. Musiałem albo odmówić ws...