piątek, 13 września 2019

Rolady z piersi indyka nadziewane żytnim chlebem i pieczarkami.

Czasami mam dość wieprzowiny z wołowiną na czele. Gdy także znudzą się i kurczaki, warto sięgnąć po indyka.

Ze względu na zachowanie temperatury sosu, najlepiej jest podawać na podgrzanych talerzach.
Składniki:
4 plastry z piersi indyka ukrojone w motyla
4 kromki żytniego chleba sprzed 2 dni
2 czubate łyżki niezbyt drobno posiekanej zielonej pietruszki
2 igiełki świeżego rozmarynu
3 listki świeżej szałwii
4 duże pieczarki
0,5 kostki masła
sól
czarny pieprz świeżo zmielony
2 x 0,25 l wołowego bulionu
0,25 szklanki wytrawnego Sherry
0,25 szklanki śmietanki kremówki (30 - 36%)

Wykonanie:
składniki nadzienia rozetrzeć w glinianej makutrze na gęstą pastę.
Osuszone płaty mięsa rozklepać na drewnianej desce. Posolić i doprawić czarnym pieprzem prosto z młynka. Rozprowadzić czubatą łyżkę nadzienia i na tym łyżkę przesmażonych rozdrobnionych kapeluszy pieczarek. Ciasno zwinąć w rulony i spiąć 2 wykałaczkami.
Przesmażyć rumieniąc ze wszystkich stron. Ciasno układać w pasującym rozmiarami rondlu o grubym dnie. Zalać 0,25 szklanki mocnego wrzącego bulionu i pod przykryciem dusić na maleńkim ogniu przez ok. 45 minut. Ud czasu do czasu sprawdzić czy mięso nie przywiera do dna.

Składniki nadzienia: z lewej u góry w małym spodeczku: posiekane 2 igiełki świeżego rozmarynu z 3 listkami świeżej szałwii; z prawej u góry: posiekana zielona pietruszka; u dołu - pokrojone 2 kromki żytniego chleba sprzed 2 dni.
Masło, chleb, zieloną pietruszkę i zioła, rozetrzeć na miazgę w glinianej makutrze.
Rozklepane mięso pokryć nadzieniem i na wierzchu rozprowadzić łyżkę przesmażonych kapeluszy pieczarek. Zwinąć w rolady i spiąć 2 wykałaczkami.
Do sosu: z lewej drobniutko pokrojone skórki od chleba, z prawej: resztki kapeluszy pieczarek.
Sos. Drobno pokrojone nóżki i resztki pieczarek, często mieszając przesmażyć z dodatkiem rozdrobnionych skórek od chleba. Wlać bulion i pogotować na małym ogniu ok. 7 minut. Dodać Sherry i śmietankę. Doprowadzić do wrzenia. Zmiksować na gładki sos. Doprawić solą i pieprzem.
Skutkiem obecności skórek od chleba sos powinien samoistnie ulec zagęszczeniu.

Podawać z ziemniakami z wody, jak widać na zdjęciu u góry.

Tadeusz Gwiaździński

4 komentarze:

  1. A po co ten chleb? Przecież to tylko tuczy. Jeśli już koniecznie ktoś musi więcej wypełnić te roladki to razem z pieczarkami przesmażyć płatki owsiane. Będzie zdrowiej, bo płatki owsiane wymiatają z nas cholesterol.
    I po co jeszcze do tego kartofle? Wystarczy przecież sałata lub świeży ogórek faszerowany startą marchwią.
    Tadziu, pamiętaj, że nawet na pozór minimalne zmiany w składzie naszego jedzenia wnoszą bardzo wiele do "zdrowotności" naszego pożywienia.Chleb to niezdrowy węglowodan. A węglowodan to cukier, a cukier w naszym organizmie zamienia się wszak w....tłuszcz.
    A te pieczarki to proponuję przesmażyć jednak albo na oleju kokosowym albo na maśle klarowanym. Chyba nie pogniewasz się na mnie za tę korektę? Zapewniam Cię, że płatki owsiane w miejsce chleba też są pyszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja wcale nie odbieram tego co piszesz jako krytykę. To zwyczajnie jest Twoja opinia.
      Wbrew jednak pozorom, treści które tu zamieszczam absolutnie nie odzwierciedlają tego co ja sam jadam. Blog jest czytany w 132 krajach świata przez czytelników o najrozmaitszych poglądach i upodobaniach. To jest przepis oparty o tradycje kuchni litewskiej gdzie do chleba podchodzono z ogromnym szacunkiem. Tam nie mogła się zmarnować nawet okruszyna. Stąd upychano resztki pieczywa gdzie tylko się dało. Każdy kto czyta Moją Kawiarenkę ma wolność wyboru a blog sam w sobie nie jest szermierzem zdrowej żywności. Pozdrawiam Tadeusz :-)

      Usuń
  2. No to fajnie, że jednak żywisz się inaczej- bo ja zawsze zamartwiam się Twoimi kłopotami z nadwagą. Wiem jak ważna i niestety trudna jest walka z nadwagą. Mam wrażenie, że chleby wypiekane 100 lat wcześniej były jednak zdrowsze dla ludzi niż te współczesne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schudłem ponad 16 kg. Niestety kosztem masy mięśniowej a nie tłustego brzucha. Przyczyna - bezruch spowodowany utratą mobilności i co gorsza - lenistwa. Ważę tak jak chciałem - poniżej 110 kg.

      Usuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.

kulinarne perfidie 003. (21.05.16.) Duży włoski mlecz na gorąco z fasolą i kurczakiem

Wiosna w pełni więc nasze organizmy domagają się nowalijek a głównie białka roślinnego. W sumie czegoś co nie będzie godzinami leżeć na żo...