piątek, 6 września 2019

Grilowane płatki z piersi kurczaka z suszonymi pomidorami.

Pomysł na to danie powstał w oparciu o przepis na tak samo przyrządzane duże krewetki. Ponieważ nie wszyscy przepadają za owocami morza postanowiłem je zastąpić podobnie przyciętą piersią kurczęcia. Mam nadzieję, że ta wersja przypadnie do gustu wielu osobom.


Tak przygotowane podaje się prosto z patelni.
Do wykonania potrawy nie potrzeba wielkiego doświadczenia w kuchni. Wystarczą też tylko trzy podstawowe składniki
mięso piersi kurczaka
suszone pomidory
zielona pietruszka
sól
pieprz prosto z młynka
oliwa z oliwek do smażenia.

Wykonanie:
pierś kurczaka należy kroić poprzecznie do długości kawałka mięsa. Najpierw naciąć cienki plaster, jednak nie przecinając go do końca. Zaraz obok, wykonać drugie pełne cięcie. W ten sposób, po rozłożeniu na boki, niczym skrzydła motyla, uzyskuje się pożądany cienki większy plaster.

Ten sposób krojenia nazwano "cięciem w motyla".

Główną ideą dania jest takie przyrządzenie aby grilowane mięso pozostało suche! 
Dlatego na wstępie należy plastry mięsa przesmażyć bez tłuszczu i soli, na grillowej patelni. 
Każdy kawałek osobno, bo inaczej grozi to tym, że się mogą ze sobą posklejać. Grilować obustronnie, najwyżej po 1 minucie z każdej ze stron!

Do tego celu najlepiej nadaje się żeliwna grillowa patelnia.

Gdy gotowe przełożyć na podgrzany talerz i aby nie wyschły dopiero teraz podlać cienkim strumyczkiem oliwy z oliwek.

Dopiero po zdjęciu z patelni podlać cienkim strumyczkiem dobrej oliwki aby mięso nie wysychało.

Przygotować pół szklanki naskubanych listków zielonej pietruszki. Do tego mały słoiczek suszonych pomidorów, które przed pokrojeniem w cienkie paseczki, koniecznie należy osaczyć z zalewy! 

Zieloną pietruszkę i suszone pomidory dobrze jest przygotować wcześniej.

Wszystko razem (ale chwilowo bez listków pietruszki) wrzucić na rozgrzaną patelnię. Dopiero teraz posolić i doprawić czarnym pieprzem prosto z młynka. Często mieszać drewnianą łopatką!

Pierwsze finalne smażenie odbywa się bez zielonej pietruszki.

Smażenie nie może trwać dłużej niż 4 – 5 minut. Przecież kawałki mięsa są bardzo cienkie a do tego były wcześniej poddane obróbce termicznej. Na dosłownie pół minuty przed końcem, dodać zieloną pietruszkę. Jeśli będzie za długo smażona, straci cały swój atrakcyjny zielony kolor.

Szybko zamieszać ze 2 – 3 razy i postawić na stole aby każdy z biesiadników mógł sobie nabierać gorące danie!
Tadeusz Gwiaździński

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.

kulinarne perfidie 003. (21.05.16.) Duży włoski mlecz na gorąco z fasolą i kurczakiem

Wiosna w pełni więc nasze organizmy domagają się nowalijek a głównie białka roślinnego. W sumie czegoś co nie będzie godzinami leżeć na żo...