wtorek, 28 kwietnia 2020

Drożdżowe bliny gryczane z ikrą pstrąga lub ze śledziem.

Idą majowe ważne dni. Choćby imieniny Moniki, Stanisława i Zofii.
Nie zapominajmy też o Dniu Matki (26 V).
W ślad za tym rośnie zapotrzebowanie na coś dobrego na stole. Dzisiaj a więc z lekkim wyprzedzeniem oryginalny przepis na prawdziwe rosyjskie drożdżowe bliny z kawiorem. Może nie z astrachańskim ale zawsze. Dawniej szlachta opychała się jesiotrami a zwykli obywatele umieli się cieszyć tanim śledziem z beczki. Dzisiaj i jedna i druga wersja są wysoko w cenie.

Na zdjęciu duży blin usmażony na patelni o średnicy 23,5 cm i pocięty jak tort. Porcja została wzbogacona łyżką śmietany i połówką jaja ugotowanego na twardo.
Składniki: (ciasto na bliny)
150 g mąki gryczanej
200 g mąki pszennej
1,5 łyżeczki miałkiej soli
20 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
2 żółtka o temperaturze pokojowej
2 białka
2 łyżki bardzo miękkiego masła
2 - 2,5 szklanki mleka (w zależności od życzonej gęstości ciasta)
sklarowane masło do smażenia blinów

Uzupełnienie:
śledź w śmietanie
ikra z pstrąga
jaja ugotowane na twardo
szczypiorek

Wykonanie:
1.) Drożdże pokruszyć i rozgnieść z cukrem na gładką miazgę. Zalać połową szklanki ciepłego mleka a gdy się rozpuszczą dodać 1 łyżkę mąki i wymieszać. Przykryć serwetką i odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut aby zaczyn wyrósł.

2.) Obie mąki wymieszać ze sobą i dodać miałką sól. W celu spulchnienia przesiać przez sito. Dodać wyrośnięty zaczyn, żółtka, masło oraz 1 szklankę ciepłego mleka. Wymieszać i ubijać drewnianą łyżką. Gdy powstanie gładkie i lśniące ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na minimum pół godziny.

3.) Białka ubić do kremowej konsystencji. Do wyrośniętego ciasta dodać tyle mleka na ile masa powinna być rzadka. Nie należy zapominać, że następnym składnikiem będą ubite białka.
Dodać ubite białka i starannie wymieszać. W razie potrzeby dodać resztę mleka i jeszcze raz delikatnie wymieszać. Ponownie po przykryciem odstawić w ciepłe miejsce na pół godziny.

4.) Smażyć nalewając odpowiednio dużą łyżką wazową na dobrze natłuszczoną i rozgrzaną patelnię. Jeżeli ciasto nie będzie zbyt rzadkie bliny z łatwością dają się przewracać na drugą stronę przy pomocy szerokiej łopatki.

Ciasto nalewa się łyżką wazową na grubość pół centymetra na dobrze natłuszczoną i rozgrzaną patelnię. Smażyć należy na stopniu 3,5. Po kilku minutach przewrócić łopatką na drugą stronę.
Prawidłowo zarumieniony blin po przewróceniu na drugą stronę.
Kto nie ma odpowiedniej wielkością patelni może smażyć na większej po kilka małych blinów naraz. Ciasto tak samo nakłada się łyżką wazową na dobrze rozgrzaną i natłuszczoną patelnię.

Wyglądają jak racuchy ale są i smakują jak drożdżowe bliny gryczane.
Wszystko jedno czy podaję porcje śledzia solo czy jak na zdjęciu z cebulą, jabłkiem i śmietaną. Bliny znikają w mgnieniu oka.
Wolna interpretacja "z rękawa" - bliny pokryte pokrojonym w kostkę świeżym ogórkiem wymieszanym z gęstym jogurtem i pokryte łyżeczką ikry z pstrąga. Warto wypróbować.
5.) Podaje się najlepiej prosto z patelni z wybranymi dodatkami. Ponieważ nie wszyscy lubią śledzia albo kawior można serwować w skromnej wersji z posiekanym jajem ugotowanym na twardo podlanym roztopionym gorącym masłem.
Ku przypomnieniu. Jajo ugotowane na twardo podlane gorącym masłem w międzynarodowej gastronomii znane jest jako "sos polonaise" - a więc polski sos. U nas w kraju uzupełnia się go dodatkowo tartą bułeczką.

Tadeusz Gwiaździński

3 komentarze:

  1. Narobiłaś mi apetytu :)

    Pozdrawiam i dziękuję za interesujący przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne te racuchy- placuchy :) Najfajniejsze jest to, że gdyby nie posiłkować się nazwą dania ( która to nazwa brzmi bardzo odświętnie ;) i tak troche luksusowo), to takie danie kazdy zna. Tylko te dodatki mają moc odmieniania dania. Jak racuchy- to z cukrem pudrem, albo na słodko. A przecież nikt tak nie powiedział. Jak bliny- to z kawiorem. :) A tak naprawdę, to warto czasem się pokusić o mniej banalne skojarzenia. Świetne danie, bardzo ławe, mało pracochłonne, a dodatki mogą być też inne. Ja podawałam z twarożkiem, koperkiem i wędzonym łososiem. Potem pomyślałam, ż danie można jeszcze bardziej uatrakcyjnić ( przynajmniej wizualnie) po prostu miksując zioła z twarożkiem, by uzyskać zielony kolor twarożku. Taki łosoś wygląda na zielonym tle pięknie. Mojemu lubemu bardziej smakują na słodko - z posłodzoną śmietaną i frużeliną jagodową ( akurat taką, bo ciągle mam jeszcze mrożone jagody :) ) Myślę, że warto się zaprzyjaźnić z takim przepisem na podstawowe bliny gryczane, żeby odświeżać i odmieniać swoje menu :) No i zaskakiwać gości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe i cenne spostrzeżenia i uwagi :-)

      Usuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.

kulinarne perfidie 003. (21.05.16.) Duży włoski mlecz na gorąco z fasolą i kurczakiem

Wiosna w pełni więc nasze organizmy domagają się nowalijek a głównie białka roślinnego. W sumie czegoś co nie będzie godzinami leżeć na żo...