Zaprawdę rzadki rarytas. W Sopocie jest mała na którą dostałe namiar od bliskich znajomych. Właściciele mają własny kuter i oferują tylko te ryby, które sami złowią. W tym właśnie obezwładniająco pyszny wędzony łosoś z polskiej wody. Nie wiem czy z Zalewu Wiślanego czy z Zatoki Gdańskiej. To nie ważne. Czegoś równie pysznego nie jadłem ja żyję.
A więc skromna ilość surowców. Żadnych sosów typu vinegrette
Składniki:
wędzony łosoś z wędzarni w Sopocie
słodkie pomidorki koktajlowe
zielona pietruszka
gałązki świeżego kopru
miąższ z 1 cytryny pokrojony w małą kostkę
kto lubi może dodać łyżeczkę szalotki drobno pokrojonej
czarny pieprz prosto z młynka
Tadeusz Gwiaździński
filary smaku












