Poza krajem (tzn. poza Polską) ciężko jest o różne "nasze" wyroby wędliniarskie. Szczególnie te, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Teraz kiedy wszelka mobilność jest maksymalnie ograniczona pandemią nie da się pojechać do ojczyzny i zwyczajnie nabyć tego co lubię.
Kiedy boleśnie zabrakło mi surowej białej polskiej kiełbasy zacząłem studiować wszelki możliwie posiadane przepisy i obdzwaniać znajomych znanych z tego, że chętnie zajmują się gotowaniem.
Przygotowania trwały od Wielkanocy i oto co z tego wyszło.
Warto nadmienić, iż jeżeli ma się na zamiarze wyprodukowanie wysoko gatunkowego produktu, powinno się nabyć mięso z zaufanego źródła. To często powoduje, że końcowy wyrób będzie kosztować więcej niż porównywalny nabyty w supermarkecie. Z tym się trzeba liczyć zanim się podejmie decyzję.
 |
Oto wynik odważnego eksperymentu. Surowa biała domowa kiełbasa
|
Ważne! Z podanych 5 kg mięsa wyjdzie sporo kiełbasy. Wobec tego dobrze jest wcześniej zaplanować co począć z otrzymanym wyrobem. To co nie zostanie spożyte na miejscu należy zapakować (najlepiej próżniowo) w porcjach po 3 - 4 kiełbaski i niezwłocznie
zamrozić w temperaturze - najlepiej - 20 stopni C.
Niezbędnie potrzebny sprzęt to maszynka do mielenia mięsa wyposażona w sitko o oczkach większych niż standardowe (o średnicy minimum 0,5 cm) oraz końcówkę do napełniania jelit.
 |
| Bez widocznej na zdjęciu końcówki nie ma się co zabierać za robotę |
|
|
|
Składniki: 3 kg łopatki wieprzowej bez skóry i bez kości*
2 kg surowego boczku niezbyt chudego, jw. bez skóry i bez kości* oczyszczone jelita wieprzowe (do nabycia na zamówienie w małych prywatnych masarniach) gruba sól kamienna 7 - 10 ząbków czosnku - ilość zależy od indywidualnego upodobania 1 - 1,5 szklanki wrzącego bulionu wołowego 3 - 5 łyżek roztartego w dłoniach majeranku czarny pieprz świeżo i niezbyt drobno zmielony - również w ilości wg własnego smaku
* - oba mięsa oznaczone jako "BIO"