środa, 26 grudnia 2018

Paląco ostra papryczka chili habanero i jej zastosowanie.

To jest coś dla lubiących potrawy doprawione na faktycznie ostro.
Producent ( www.spiceworld.at ) ostrzega na etykiecie, że należy unikać bezpośredniego kontaktu błon śluzowych z przyprawą. Czyli głównie jamy ustnej i tym bardziej oczu. Odradzam próbowanie nawet tylko czubkiem języka bo grozi to poparzeniem. Próbować można dopiero po wymieszaniu z np. sosem czy zupą.

Wg producenta absolutny top z 10 stopniowej skali ostrości.
Owszem jest piekielnie ostra ale za to wnosi do potrawy zupełnie inny odcień smaku. Odpowiednio wyważone dozowanie dodaje potrawom niezwykłego aromatu.
Nadaje się do wszystkich sosów i zup oraz własnoręcznie skomponowanych przypraw.
Na etykiecie w nazwie widnieje - "oranger" ale nie należy tego pochopnie mylić z aromatem pomarańczy bowiem tu chodzi o określenie koloru a nie smaku.


Święta to czas dogadzania podniebieniu.
Sos pomidorowy doprawiony chili habanero to coś autentycznie wyjątkowego.
Kto nie lubi krewetek czy innych owoców morza może tą samą przyprawę zastosować do np. piersi z kurczaka albo kombinacji złożonej z samych warzyw.

Składniki:
500 - 600 g dużych głębinowych krewetek (w handlu dostępne najczęściej w zamrożonej postaci
2 - 3 szklanki gotowego sosu pomidorowego
2 - 3 ząbki czosnku
1 płaska łyżeczka świeżego imbiru startego na drobnym tarle
wyważona szczypta mielonej pomarańczowej chili habanero
1 - 2 szczypty chili habanero (absolutnie wg indywidualnego upodobania)
oliwa z oliwek do smażenia
sól morska
czarny pieprz świeżo zmielony

Krewetki rozmrozić. Wytrzeć do sucha i przy pomocy dużego ostrego noża każdą przepołowić horyzontalnie.
UWAGA! Zakupione mrożone duże krewetki przeważnie mają już przecięty pancerz co znacznie ułatwia takie cięcie.
Przesmażone zalać na patelni gotowym sosem pomidorowym. Doprawić dosłownie szczyptą chili habanero. Tyle co na czubku noża.
Dobrze wymieszać i odczekać 2 - 3 minuty. Komu smak wyda się zbyt łagodny może dodać jeszcze raz ale nie więcej jak połowę wcześniej dodanej ilości.
Uzupełnić można zawsze. Cofnąć się nie da! Nawet lekkie przedawkowanie może uczynić potrawę niejadalną.

Tuż przed zdjęciem z patelni posypać posiekaną zieloną pietruszką
Wprawdzie dość często goście przerażeni opowiadaniem o ostrości przyprawy życzą sobie mało sosu, ale właśnie ten składnik jest fundamentem całości wrażeń smakowych potrawy. Oczywiście pod warunkiem wyważonego dozowania.

Tadeusz Gwiaździński

2 komentarze:

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.

kulinarne perfidie 003. (21.05.16.) Duży włoski mlecz na gorąco z fasolą i kurczakiem

Wiosna w pełni więc nasze organizmy domagają się nowalijek a głównie białka roślinnego. W sumie czegoś co nie będzie godzinami leżeć na żo...