piątek, 18 września 2020

Biała ryba w carskim sosie.

Stare powiedzenie mówi, że Anglicy mają 300 religii i 3 sosy, w zamian za co Francuzi 3 religie i 300 sosów. Brzmi żartobliwie a i w sumie prawdy prawdy jest w tym niewiele. Niżej prezentowany sos carski z pewnością pochodzi ze wschodniej Europy (np. także polskich kresów) i nie należy go mylić z sosem cesarskim bo choć car to cesarz jednak sos carski to nie cesarski.

Wg od dawna panującej mody małe przystawki podaje się na dużych talerzach. Myślę, że jest to kwestia indywidualnego spojrzenia.
Składniki:
400 - 500 g polędwicy z atlantyckiego kabeljau tzn. atlantyckiego dorsza
2 - 2,5 łyżki mączki kartoflanej
1 spory jędrny małosolny ogórek*
1 szklanka słodkiej śmietanki kremówki (30 - 36%)
2 porcje sklarowanego masła do smażenia
1 - 2 łyżki soku świeżo wyciśniętego z cytryny (ilość zależy od indywidualnego smaku)
sól
czarny pieprz prosto z młynka

wtorek, 15 września 2020

Krewetki z patelni z cukinią.

Przystawka, którą można oczarować nie jedno podniebienie. Pod oczywiście warunkiem, że zaproszeni goście nie gardzą krewetkami. Przepis na 6 porcji.

Jeśli dodatkowo do dyspozycji jest dobre wytrawne białe wino niczego więcej do szczęścia nie potrzeba.

Składniki:
2 - 2,5 szklanki krewetek oczyszczonych z pancerzy
1 - 1,5 szklanki świeżej jędrnej cukinii pokrojonej w kostkę
sól
czarny pieprz prosto z młynka
1 - 1,5 łyżki masła
2 łyżki oliwy z oliwek
1 czubata łyżka świeżo posiekanej zielonej pietruszki
kto ma może danie uzupełnić przegrzebkami (patrz foto u dołu)

Wykonanie:
1.) Średniej wielkości cukinię pokroić kostkę o boku 2 - 2,5 mm. Krótko przesmażyć na patelni z dodatkiem malej ilości masła i oliwy z oliwek. Odstawić z ognia i pod przykryciem trzymać w cieple.
Doprawiać solą i pieprzem dopiero tuż przed wydaniem na talerze.

                                        Na podsmażonej cukinii układa się gorące krewetki.

2.) W pozostałej ilości masła i oliwy często mieszając smażyć krewetki przez 2,5 - 3minuty. Na koniec dosmaczyć solą i czarnym pieprzem. Na przygotowanych talerzach układać na warstwie cukinii, posypać siekaną zieloną pietruszką i natychmiast podawać z pulchnym białym pieczywem, którym na koniec wybiera się resztki smakowitego sosiku.

      Przgrzebki (inaczej małże św. Jakuba) smaży się osobno o 1,5 - 2 minuty dłużej jak krewetki!

Oba te luksusowe składniki podane razem czynią z przystawki królewskie danie.

Tadeusz Gwiaździński

piątek, 24 lipca 2020

Niskosłodzona konfitura z moreli i jagód physalis

Powtórka z czerwca 2017 roku.
Kiedy jeśli nie teraz? Konfitura z robiona własnoręcznie zawsze będzie 100 razy lepsza od tej zakupionej w handlu. Ta tutaj przedstawiona wspaniale nadaje się do naleśników a jeszcze lepiej do urozmaicenia lodów. Zwłaszcza podczas mających nastąpić w sierpniu upałów.
Z podanej ilości otrzymuje się nieco więcej niż 2 słoiczki o pojemności 450 g
Składniki:
1kg świeżych moreli
100 g świeżych jagód physalis  (względnie czerwonych porzeczek lub agrestu*)
7 sporych łyżek cukru żelującego
2 - 3 całe sztuki anyżku gwiazdkowego
5cm laska prawdziwego cynamonu (Ceylon!)
szczypta soli

środa, 22 lipca 2020

Cordon bleu do poczytania (powtórka z roku 2010)


Cordon bleu*
-  w  zależności od punktu widzenia to może być albo nadziewany sznycel
-  albo forma odznaczenia
-  albo nazwa elitarnej szkoły gastronomicznej we Francji

Ten panierowany nadziewany sznycel każdy każdy kucharz podaje po swojemu
Jak mało kiedy w gastronomii wszyscy przyznają zgodnie, że kiedy i jak doszło do powstania  cordon bleu nikt nie wie niczego na pewno. Zaprawdę trudno jest policzyć ile rozbieżnych opinii panuje na ten temat.

Krajami które kandydują do bycia ojczyzną dania są (alfabetycznie) Francja i Szwajcaria.

Określenie cordon bleu w pierwszej linii trzeba tłumaczyć jako: błękitna wstęga. Taka niebieska szarfa, którą bywają przepasywane osoby podczas nadawania im różnych nagród lub odznaczeń. We Francji początkowo dekorowano nią kawalerów przypinanych orderów (rycerzy za czasów króla Henryka III – 1578). Później Ludwik XV - na błękitno mianował wyróżniających się kucharzy. Natomiast już od wieków kombinacja  obu tych słów występuje w nazwie niektórych elitarnych szkól gastronomicznych.
Nigdzie jednak we wspomnianych odniesieniach nie udało się odnaleźć choćby pół zdania wzmianki na temat dania o takiej nazwie. Jeżeli wziąć pod uwagę, że narodowa kuchnia francuska raczej dystansuje się od jadania panierowanego mięsa. (jeżeli jest za to tylko w jakichś regionalnych kulinarnych enklawach) Teoretycznie można założyć, że potrawa pewnie zapuściła korzenie gdzieś indziej.
Co do samej błękitnej wstęgi to nagradzając przeróżne znaczące zasługi w Europie szafowano nią dość szczodrze. Od wyróżnień załóg w regatach żeglarskich począwszy, poprzez trofea narciarskie i wyścigi konne po dekorowanie zwycięskich kucharzy.
W Niemczech taką szarfą nagradza się nawet hodowców drobiu. Jednak jak wyżej wspomniano i tutaj nigdzie nie dopatrzono się związku „zaszczytnego błękitu” z samym daniem.

środa, 15 lipca 2020

Pierogi z bobem. Dla mnie to kulinarna nowość.

Mimo ogłoszonej przerwy na blogu dzisiaj mały wyjątek bo otrzymałem ciekawy przepis warty powtórzenia.
Pierogi nadziewane masą z bobu, pieczarek i cebuli.

Układając na półmisku po wyjęciu z wody aby się nie sklejały dobrze je jest podlać olejem lub roztopionym masłem.
Składniki: ciasto
500 g mąki pszennej
nieco gorącej wody
1 jajo
1 łyżka roztopionego masła
sól

Składniki: nadzienie
1 szklanka ugotowanego i obranego z łupin bobu
500 g małych drobnych białych pieczarek
1 mała cebula
1 płaska łyżeczka cukru
2 łyżki oleju rzepakowego
sól
czarny pieprz prosto z młynka

ewentualnie skwarki wytopione ze świeżej słoniny do okraszenia pierogów na wydaniu.

Wykonanie:
1.) Bób zalać wrzącą wodą na tyle aby ledwo ledwo go pokryła. Ugotować (5 - 7 minut) z dodatkiem cukru. Odcedzić, ostudzić i obrać z łupin.

2.) Podczas gdy bób stygnie z podanych składników zagnieść ciasto na pierogi. Pod przykryciem odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut.

3.) Tuż przed przyrządzaniem nadzienia pieczarki w razie potrzeby oczyścić pędzelkiem.  
Nie myć w wodzie. Pokroić w drobną kostkę.
Cebulę obrać i bardzo ostrym nożem pokroić w drobną kostkę. Nie siekać. Wrzucić na rozgrzany olej. Zeszklić uważając aby się nie zrumieniła. Dodać świeżo pokrojone pieczarki stale mieszając smażyć tak długo aż grzyby wyraźnie zmniejsza swoją objętość.

4.) Dodać bób i wymieszać. Stale mieszając krótko przesmażyć. (jednak nie dłużej jak 3 minuty)
Na koniec doprawić solą i czarnym pieprzem prosto z młynka. Ostudzić i zmiksować blenderem na nie całkiem gładką masę. W razie potrzeby jeszcze raz doprawić wg własnego smaku.

5.) Rozwałkować ciasto i szklanką wykrawać krążki, na które nakładać nadzienie. Po sklejeniu gotować w dobrze posolonej wodzie.

6.) Podawanie: podawać podlane roztopionym masłem. Kto lubi ze skwarkami ze słoniny.

Tadeusz Gwiaździński

wtorek, 30 czerwca 2020

Rekordowo szybka przekąska przed większym przyjęciem

Od 1 lipca do 15 września 2020 na blogu nastąpi przerwa wakacyjna. Znaczy komentarze nie pozostaną bez odpowiedzi ale nie będą publikowane nowe tematy.
Lekko wędzony łosoś + gotowana soczewica + listki zblanszowanej brukselki i przekąska gotowa.

Po dwa plastereczki świeżo i lekko wędzonego łososia + nieco ugotowanej soczewicy. Niby nic a mamy luksusową przekąskę. Nawet dlatego, że soczewica ciemnej barwy może się optycznie kojarzyć z astrachańskim kawiorem
Składniki:
kilka plastrów świeżo i tylko lekko uwędzonego łososia
2 - 3 łyżki ugotowanej soczewicy
kilka sztuk młodej brukselki
oliwa z oliwek
ocet balsamico bianco

Wykonanie:
1.) Brukselkę zblanszować (2 - 3 minuty) w mocno posolonym wrzątku. Dobrze osączyć i pooddzielać listki.

2.) Plastry łososia przyciąć do życzonej wielkości. Ponieważ to ma być przekąska a nie przystawka zaleca się małe porcje.

3. Dobrze osączoną soczewicę wymieszać z łyżką dobrej jakościowo oliwy z oliwek i łyżeczką białego octu balsamico.

4.) Podawanie: podawać jak na zdjęciu jako małą przekąskę.

Tadeusz Gwiaździński

piątek, 26 czerwca 2020

Knedle z serowego ciasta nadziewane morelami.

Można podawać jako deser albo nawet w roli głównego dania. O tej porze roku w Austrii znajdziesz je w karcie każdej szanującej się restauracji.
W mojej wersji podaję bez panierowania w tartej bułce.

Już od samego początku warto jest zrobić podwójną porcję. Są tak pyszne, że wszyscy wołają o dokładkę.
Składniki: (ciasta) Wszystkie składniki powinny mieć jednakową temperaturę.
250 g gładkiego białego twarożku (minimum 20% tłuszczu)
100 g mąki pszennej typu krupczatka + mąka do podsypania stolnicy
1 - 2 łyżka kaszy manny (dodatkowa łyżka na wypadek gdyby ciasto okazało się zbyt luźne)
30 g miękkiego masła
2 żółtka
0,5 łyżeczki świeżo i drobno startej skórki cytrynowej
szczypta soli

Nadzienie:
po 1 kostce cukru na każdą sztukę
5 - 6 sztuk dojrzałych moreli

Dodatkowo:
0,5 szklanki czarnych jagód do dekoracji
4 - 5 dojrzałych moreli
2 - 3 łyżki miodu
0,25 ml likieru pomarańczowego
sos - konfitura z moreli (patrz przepis poniżej)

Po suszy sypnęło grzybami. U mnie akurat rydzami!

Sezon na rydze - kiedy jak nie teraz. Można też na zapas.                                                                                   ...