wtorek, 6 października 2020

Chutney z dyni do serów podawanych na zakończenie przyjęcia.

Chutney z dyni z jabłkiem, imbirem i papryczką chili, czyli pikantna konfiturka własnej roboty.

Poprawnie zawekowane może w spiżarni miesiącami czekać na swoją kolej.
Składniki:
½  kg dyni Hokkaido lub Muskat
2 średniej wielkości jabłka gatunku szara reneta
1 średniej wielkości żółta cebula
3 średniej wielkości czerwone cebule

Bogactwo składników ma niebagatelny wpływ na pełnię smaku.
 
½ niezbyt dużej bulwy kopru włoskiego
1 średnia fioletową marchew (nowy gatunek na rynku)
3 – 4 ząbki czosnku
6 – 7 strączków różnokolorowych ostrej papryczki chili
1 litr octu z jabłek 5 %
¼ l octu malinowego – 5 % (kto nie ma, daje 1,25 litra octu z jabłek)

Składniki przypraw:
3 ziarnka ziela angielskiego
1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
2 szt. anyżku gwiazdkowego
1 laska cynamonu (długości ok. 5 cm)
2 liście laurowe
3 – 4 łyżki pokrojonego w drobną kostkę świeżego imbiru
1 trawa cytrynowa

cukier + cukier żelujący – w ilości – patrz wykonanie

Wykonanie:
1.) Jabłka obrać ze skóry, pozbawić gniazd nasiennych i pestek. Cebule i czosnek obrać z łusek.
Z bulwy kopru włoskiego wyciąć twardy trzon. Wszystko razem pokroić w cienką słomkę.
Papryczki przepołowić wzdłuż i usunąć nasiona wraz z wewnętrznymi błonami, które w zasadzie są całym źródłem ostrości papryki chili. Pokroić poprzecznie w możliwie cienkie pół pierścienie.
Oskrobać fioletową marchew, która jest tu czynnikiem wnoszącym tylko ciekawe zabarwienie. Kto nie ma takiej – nie daje żadnej!

2.) Dynię obrać ze skóry, przepołowić i usunąć pestki. Marchew i dynię zetrzeć na grubym tarle.
Wszystkie rozdrobnione składniki umieścić razem w głębokim rondlu o odpowiedniej wielkości i zalać octem tak, aby pokrył w garnku pokrojone komponenty.
Pod przykryciem odstawić w chłodne miejsce na 24 godziny. Co kilka godzin zamieszać.

3.) Następnego dnia pokrojoną masę przecedzić na sicie i lekko odcisnąć. Przecedzoną ilość dokładnie zważyć. Ciężar netto zważonej masy wskaże na ilość cukru jaką trzeba będzie zastosować. Mianowicie do tego chutney daje się połowę wagi zwykłego cukru, i drugą połowę cukru żelującego. W sumie 1 x 1 – łącznej wagi cukru, i odcedzonej masy.

UWAGA! Zebrany ocet przelać do butelki z ciemnego szkła i przechowywać w lodówce. Będzie stanowić wspaniałą aromatyczną bazę do wszelkich sałatkowych zapraw lub marynat.
Np. jest niezastąpiony jako marynata do śledzi z cebulą.

4.) Absolutnie świeży imbir pokroić w drobną kostkę lub zetrzeć na ostrym tarle o małych otworach.
Ziarna pieprzu i ziela angielskiego krótko i mocno podgrzać bez tłuszczu na teflonowej patelence. Jeszcze ciepłe miażdżyć brzeszczotem noża i wsypać do zakręcanego pojemniczka do parzenia herbaty. Razem z cukrem, imbirem i pozostałymi przyprawami dodać do masy warzywno owocowej i dobrze wymieszać. Na koniec młotkiem do mięsa zmiażdżyć trawę cytrynową, zwinąć w wianuszek i dodać do całości.

5.) Pod przykryciem postawić na średnim ogni, i mieszając od czasu do czasu doprowadzić do wrzenia. Wtedy zmniejszyć ogień do minimum i tak powolutku gotować 3 – 3,5 godziny.
W chwili kiedy nabrany na łyżeczkę płyn, po ostudzeniu zacznie żelować na spodeczku, potrawa jest gotowa.

6.) Posługując się łyżką wazową przelewać do małych wyparzonych słoiczków. 
Mocno zakręcać i odwracać do góry dnem aby zawartość się zassała.

Podawanie:
zasadniczo podaje się przed deserem (albo jako deser!) na koniec jakiegoś eleganckiego przyjęcia, jako dodatek do kombinacji złożonej z różnych serów. Najlepiej smakuje z
ostrymi pleśniowymi serami, np. Roquefort lub Sankt Augur.

Tadeusz Gwiaździński

1 komentarz:

  1. No właśnie- muszę zrobić chutney! A z dyni to kiedyś robiłam....dżem pomarańczowy i nikt nie załapał sprawy, że to dżem z dyni a nie z pomarańczy jako takiej. Wystarczał kolor i smak.

    OdpowiedzUsuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane. Niedopuszczalne są także treści zawierające otwartą lub ukrytą reklamę firm lub produktów.

kulinarne perfidie 003. (21.05.16.) Duży włoski mlecz na gorąco z fasolą i kurczakiem

Wiosna w pełni więc nasze organizmy domagają się nowalijek a głównie białka roślinnego. W sumie czegoś co nie będzie godzinami leżeć na żo...