![]() |
Kluseczki prosto z piekarnika. Uwaga na bardzo gorącą kamionkową foremkę! |
300 g mąki typu krupczatka
250
ml mleka
1
jajo
30 g roztopionego masła
sól
do smaku
do gotowania kluseczek - 0,25 szklanki oliwki słonecznikowej, względnie rzepakowej
Do zapiekania w foremkach:
0,5 średniej cebuli pokrojona w cienką słomkę
0,5 płaskiej łyżeczki soli
sklarowane
masło do smażenia cebuli
100 g chudego bekonu pokrojonego w cienkie plastry
1,5
szklanki startego żółtego sera
Wykonanie:
1.) Wszystkie składniki
kluseczek wymieszać aż powstanie „grubo” – lejące się ciasto bez grudek.
2.) W
dużym i głębokim garnku zagotować wodę. Posolić i dodać olej, co ma
zabezpieczyć kluseczki przed sklejaniem się.
3.) Cienkim
strumieniem wlewać ciasto na powoli gotującą się osoloną wodę. Gdy wypłyną do góry są
gotowe. Delikatnie zamieszać i zdjąć z ognia.
4.) Na
koniec zahartować dodając do garnka sporą kwartę zimnej wody, tak jak się to
robi z domowymi makaronami. Odcedzić na
durszlaku.
Później
w zależności od przeznaczenia zapiekać w ognioodpornej formie ceramicznej
pokryte plastrami słoniny i ewentualnie posypane tartym żółtym serem.
5.) Żaroodporne
foremki wyłożyć plastrami bekonu.
6.) Cebulę
z dodatkiem soli przesmażyć powoli
na sklarowanym maśle aż zacznie się rumienić.
7.) W
obu foremkach równomiernie umieścić gotowe kluseczki, przy czym nie jest
konieczne czekać aż ostygną. Jedną
porcje pokryć samym żółtym serem. Drugą dodatkowo zrumienioną cebulą.
8.) Wstawić
do piekarnika rozgrzanego do 180 °C na środkową półkę na 20 – 25 minut.
Grzeje
góra + dół.
9.) Podawać
natychmiast po wyjęciu z pieca.
Najlepiej
z zieloną sałatą doprawioną śmietaną.
Tak
przyrządzone same kluseczki wspaniale nadają się też jako dodatek do różnych pieczeni
z sosem.
Tadeusz Gwiaździński
Filary Smaku
Oj, fajniusie. W moim domu mówi się na nie "lane kluski".
OdpowiedzUsuńNo no to nie całkiem są lane kluski bowiem konsystencją bardziej są zbliżone do zacierek. Ważne aby smakowały.
Usuń